Softbank powinien poprawić kondycję

Tadeusz Stasiuk
16-03-2001, 00:00

Softbank powinien poprawić kondycję

Globalny odwrót od firm reprezentujących sektor zaawansowanych technologii nie ominął także warszawskiego Softbanku. Tylko od początku roku kurs akcji tego jednego z największych polskich integratorów przeceniony został o ponad 40 proc.

Jedną z przyczyn tak silnej przeceny walorów spółki są między innymi relatywnie słabe wyniki finansowe wypracowane przez integratora w zeszłym roku. Okazały się one znacznie gorsze od pierwotnych prognoz. Zakładały one wypracowanie zysku netto w kwocie 59 mln zł i sprzedaż na poziomie 430 mln zł. Ostatecznie ubiegły rok spółka zamknęła przychodami wysokości 391,55 mln zł i zarobiła na czysto 40,3 mln zł. O ile w przypadku sprzedaży odnotowano 22-proc. progres, o tyle wynik netto zmniejszył się o ponad 21 proc.

Wyniki ostatniego kwartału 2000 roku wskazywać jednak mogą, że spółka powoli wychodzi na prostą. W czwartym kwartale jej przychody wyniosły 175,1 mln zł, o ponad 100 proc. więcej niż w analogicznym okresie 1999 roku. Z kolei zysk netto, który wyniósł 8,267 mln zł, był wyższy niż w ostatnim kwartale 1999 roku o 42,5 proc.

Zgodnie z opublikowaną w połowie lutego prognozą zarządu spółka zamierza osiągnąć w tym roku przychody w kwocie 490 mln zł i wypracować zysk netto na poziomie 52 mln zł. Oczywiście, mając na uwadze zeszłoroczne problemy z realizacją prognoz, tegoroczne należy traktować z pewną ostrożnością. Niemniej jednak wydaje się, że w tym roku powinno być lepiej z wykonaniem szacowanych wartości. Optymistami wydają się też analitycy. W rekomendacji dla walorów spółki, jaką wydał w październiku ubiegłego roku Wood & Company, analitycy szacują, że w 2001 roku spółka zarobi na czysto około 60 mln zł przy sprzedaży wysokości 550 mln zł.

Akcjonariuszy spółki zapewne interesuje to, czy spółka wypłaci dywidendę. Na razie jednak w tej kwestii nie zapadła ostateczna decyzja. Aleksander Lesz, prezes i główny udziałowiec firmy, zapowiedział wcześniej, że jeśli do tego dojdzie, to dywidenda będzie wyższa od tej, którą Softbank przyznał za rok 1999. Wyniosła ona wtedy 50 gr na każdy walor.

Warszawska spółka, skoncentrowana do niedawna na sektorze bankowo-ubezpieczeniowym zgodnie z przyjętą strategią, dąży do znaczącej dywersyfikacji źródeł przychodów. Spółka bardzo poważnie myśli przy tym o zdobyciu czołowej pozycji na rynku kontraktów związanych z administracją publiczną i wojskiem. Trzeba się jednak liczyć z tym, że w niszach tych obecni są już najwięksi konkurenci spółki, przez co trudno jej będzie od razu wywalczyć jakieś znaczące kontrakty. Niemniej jednak, jak uważają analitycy, tego typu działania wydają się jak najbardziej pożądane.

Plany spółki nie ograniczają się wyłącznie do rynku krajowego. W przyszłym roku integrator planuje wejście na rynki krajów Europy Środkowej i Wschodniej. Ekspansja ta ma się odbyć na zasadzie przejęć lokalnych firm o podobnym zakresie działalności. Szczegółowe plany wyjścia na zagraniczne rynki mają być gotowe w III kwartale tego roku.

Ostatnie rekomendacje zalecają zachowanie neutralnej pozycji na walorach warszawskiej spółki. Taką sugestię wystosowali między innymi analitycy Raiffeisen Zentralbank, a ich zachowawcza postawa wynika głównie z silnej przeceny akcji konkurencyjnych dla Softbanku zagranicznych firm. Analitycy obniżyli przy tym docelową cenę papierów przedsiębiorstwa w ciągu najbliższych 12 miesięcy z 75 do 62 zł. W porównaniu z obecną wyceną jest to o blisko 70 proc. więcej. Zdaniem rekomendujących, w latach 2001-2002 wzrośnie zysk na akcję z 3,4 zł do 4 zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Softbank powinien poprawić kondycję