Polskiej policji może wyrosnąć umundurowana i dobrze uzbrojona konkurencja, co może prowadzić do sporów kompetencyjnych. Takie wnioski zawarte są w opinii Rady Legislacyjnej (RL) przy kancelarii premiera do projektu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA), zakładającego przejęcie przez resort kontroli nad sokistami i przyznanie im bardzo szerokich uprawnień operacyjnych. „W wyniku projektowanych uprawnień SOK uzyska pozycję zbliżoną do policji” — czytamy w opinii prawników rządu.
Odciski dla sokisty...
Celem ustawy, jak zaznacza ministerstwo, jest zapewnienie skutecznej ochrony pociągów i terenów kolejowych przed zagrożeniem terrorystycznym. Projekt przyznaje jednak sokistom prawo ścigania wszelkich przestępstw nie tylko na terenach kolejowych, ale także poza nimi. Żeby realizować nowe cele, mają dostać prawo do np.: kontroli osobistej i zatrzymywanialudzi, sprawdzania bagaży, pobierania odcisków palców i materiału biologicznego (wymazy z policzków), wglądu do systemów PESEL i CEPiK, prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych (zakładania podsłuchów, nagrywania zdarzeń i osób).
Liczebność funkcjonariuszy SOK ma wzrosnąć z 3 do 4 tys. Prawnicy kancelarii premiera podkreślają, że projekt w większości przyznaje tej służbie kompetencje polegające na stosowaniu środków przymusu, w tym przymusu bezpośredniego i broni palnej. Wskazują, że może być w wielu miejscach niezgodny z konstytucją (zbytnia ingerencja w prawa i wolności obywatelskie, prawo do prywatności) oraz z prawem UE.
...nie tylko na dworcu
W opinii RL czytamy, że „ „prowadzi do istotnego zbliżenia pozycji SOK do statusu policji i innych służb, z arsenałem środków i możliwości porównywalnych z policją i pozostałymi służbami”. I właśnie poważne wątpliwości RL budzą plany przyznania sokistom uprawnień do stricte policyjnych działań operacyjnych, jak np. nagrywania zdarzeń i osób na dworcach kolejowych, a przede wszystkim poza nimi (na ulicach, w budynkach, tramwajach itp.).
„Na obszarze kolejowym jak i poza nim funkcjonariusze SOK będą mogli używać różnych środków monitoringu wizyjnego, w tym. m.in. dronów umożliwiających zdalne przekazywanie obrazu i jego rejestrowanie. Autorzy projektu nie przewidzieli jednak procedur określających korzystanie z takich urządzeń. Brak takich regulacji może prowadzić do nadmiernego ingerowania w życie prywatne czy rodzinne osób postronnych” — czytamy w opinii. Rada podkreśla, że projekt nie określa też trybu postępowania z zarejestrowanymi nagraniami, przechowywania ich i niszczenia. Prawnicy z RL postulują, aby nie przyznawać SOK możliwości działań operacyjnych poza terenami kolejowymi. „Według Rady Legislacyjnej wystarczające i pożądane jest obecne ograniczenie kompetencji do obszaru działania kolei” — podkreślają prawnicy rządu.
Krytyczna opinia RL powiela zastrzeżenia Centralnego Biura Antykorupcyjnego (CBA). Ernest Bejda, szef CBA, napisał w opinii, że jest przeciwny proponowanym rozwiązaniom i projekt „nie powinien być przedmiotem dalszych prac”. Wskazał, że nieuzasadnione jest tworzenie formacji o bliżej nieokreślonych kompetencjach, które nakładają się z uprawnieniami innych służb”.