Duży może więcej. To porzekadło sprawdza się także w stolarce budowlanej. Największe firmy zabierają rynek mniejszym, rozbudowują moce i wzmacniają sprzedaż eksportową. Mniejsi producenci działający w mniej popularnym segmencie okien drewnianych (stanowi zaledwie 17 proc. rynku) mają pod górkę. W tym gronie znajduje się Sokółka Okna i Drzwi ze szwedzkiej grupy Inwido Sverige, niegdyś jeden z czołowych graczy.
![POD GÓRĘ: Aż 80 proc. stolarki w Polsce to okna z tworzywa. Paweł
Bielak, prezes Sokółki Okna i Drzwi, walczy o niszowy rynek okien
z drewna, na którym popyt zmniejszył się o ponad 10 proc. [FOT. WM] POD GÓRĘ: Aż 80 proc. stolarki w Polsce to okna z tworzywa. Paweł
Bielak, prezes Sokółki Okna i Drzwi, walczy o niszowy rynek okien
z drewna, na którym popyt zmniejszył się o ponad 10 proc. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/a8421feb-d586-45a8-a693-97089f356713/ca242bf5-2a45-575d-9063-ac8ae8fcb9eb_w_830.jpg)
— W latach 90. Sokółka była jedną z trzech największych firm w stolarce. Przegrała z masą producentów okien z tworzyw sztucznych. Dziś różnice są ogromne. Najwięksi producenci okien z tworzywa mają po 300 mln zł przychodów, zaś producenci okien z drewna po 50 mln zł — mówi Robert Klos, ekspert Centrum Analiz Branżowych (CAB). Sokółka, która zatrudnia 250 pracowników, walczy o rentowność i już wie, gdzie jej nie znajdzie.
— W Polsce zmieniliśmy strategię. Nie obsługujemy już deweloperów z uwagi na niską marżę oraz wysokie ryzyko płatności. Najważniejszy dla nas jest klient indywidualny, do którego docieramy poprzez sieć własnych salonów sprzedaży. Mamy 14 w największych miastach i dalej chcemy rozwijać taką drogę dotarcia do klienta — mówi Paweł Bielak, od roku prezes Sokółki.
— Rezygnacja z rynku deweloperskiego nie dziwi. Inwestorzy organizują konkursy cenowe. Dostawcy stolarki odczuwają presję na terminy dostaw, jakość i często są im częściowo zatrzymywane wynagrodzenia. To powoduje, że rentowność w segmencie okien drewnianych jest maksymalnie obniżona. To zresztą problem wielu producentów. Po tym trudnym roku wielu może być pod kreską — mówi Robert Klos. Jego zdaniem, postawienie na własną sieć jest dobrym pomysłem, o ile sprzedawca stolarki musi być też doradcą technicznym. To jednak wiąże się z wyższymi kosztami sprzedaży. Sokółka wie, jak temu zaradzić.
— Od stycznia 2014 r. będziemy rozwijać sieć partnerów franczyzowych — ujawnia prezes Sokółki.
Plan zakłada, że w 2014 r. powstanie pięć salonów franczyzowych. Docelowo powinno być 20 w całym kraju. Producent planuje też rozbudowę mocy. To zasługa rosnącego eksportu. Sokółka wysyła za granicę około 50 proc. produkcji.
— Chcę z lokalnej firmy stworzyć sprawy, międzynarodowy podmiot. Taki jest mój cel. Mam dobrą bazę. W przyszłym roku jeszcze bardziej rozwiniemy sprzedaż do Anglii oraz Rosji — mówi Paweł Bielak, Jak podaje CAB, w tym roku spadek w krajowym rynku okien drewnianych wyniósł ponad 10 proc. r/r, ale ich eksport wzrósł o ponad 30 proc.
— Na rynku pojawiły się symptomy ożywienia. Wydaje się, że najgorsze branża ma już sobą. Motorem jest eksport, chociaż również w naszych salonach zanotowaliśmy 10-procentowy wzrost sprzedaży — mówi Paweł Bielak.