Wygląda na to, że inwestorzy mniejszościowi odzieżowego Solaru nieprędko dowiedzą się, czy ich wątpliwości, dotyczące rzetelności danych finansowych przedstawianych przez poznańską spółkę, były słuszne. Odpowiedzi miały dostarczyć raporty z dwóch audytów. Jeden przeprowadzał Grant Thornton Frąckowiak (GTF), wybrany przez głównych właścicieli firmy, a drugi EY — na zlecenie Komisji Nadzoru Finansowego (KNF).
![W lutym Grant Thornton Frąckowiak rozpoczął audyt w odzieżowym Solarze, kierowanym przez Stanisława Bogackiego. Termin jego ukończenia stale się przesuwał. Ostatecznie inwestorzy nie poznają wyników audytu. [FOT. GK]
W lutym Grant Thornton Frąckowiak rozpoczął audyt w odzieżowym Solarze, kierowanym przez Stanisława Bogackiego. Termin jego ukończenia stale się przesuwał. Ostatecznie inwestorzy nie poznają wyników audytu. [FOT. GK]](http://images.pb.pl/filtered/413922e6-c797-421f-94bb-91df46287614/ae5ac118-87ab-5e19-bf6f-a731d638dc9c_w_830.jpg)
Pierwszego raportu nie będzie. Zarząd Solaru zdecydował o rozwiązaniu umowy z GTF.
O co poszło? Według giełdowej spółki — o pieniądze. — Zarząd spółki nie mógł zgodzić się z warunkami finansowymi zaproponowanymi przez Grant Thornton Frąckowiak, gdyż w sposób rażący różniły się one od zapisanych w umowie ze stycznia bieżącego roku.
Wybraliśmy wówczas właśnie tego audytora, gdyż jego oferta cenowa była najatrakcyjniejsza. Gdybyśmy zaakceptowali zaproponowaną teraz cenę za usługę, stałaby się ona jedną z droższych, a na to nie mogliśmy się zgodzić. Warunki i zakres czynności związanychz audytem były znane i do tej pory akceptowane — oświadczył zarząd poznańskiej spółki.
— Zarząd spółki Solar odstąpił od umowy z nami. Przyjmujemy decyzję i szanujemy prawo klienta do jej podjęcia — kwituje audytor.
Zarząd odzieżowej firmy dodał, że w pierwszej połowie września zamierza zwołać nadzwyczajne walne, na którym akcjonariusze będą mieli możliwość wyboru nowego rewidenta ds. szczególnych. Zarząd zamierza też wystosować zapytania ofertowe do uprawnionych podmiotów, w pierwszej kolejności do podmiotów z tzw. wielkiej czwórki. Do niej zalicza się też EY.
Przypomnijmy, że w zeszłym miesiącu Solar zaskarżył słuszność przeprowadzenia audytu zleconego przez KNF. To jednak nie wpływa na obowiązek udostępniania informacji rewidentowi. Zbuntowani inwestorzy muszą się uzbroić w cierpliwość.
— Chcemy wreszcie się dowiedzieć, dlaczego inwestorzy ponieśli 100 mln zł straty. Jeżeli potwierdzą się nasze przypuszczenia, chcemy zwrotu zainwestowanych pieniędzy dla nas i wszystkich pozostałych inwestorów. Liczymy na dalsze wsparcie KNF — mówi Sebastian Buczek, prezes Quercus TFI.
Inwestorzy twierdzą, że zostali wprowadzeni w błąd podczas oferty publicznej. Są przekonani, że przedstawiono im nierzetelne informacje, w tym prognozy finansowe na 2012 r.
W październiku spółka je odwołała, a ostatecznie jej przychody spadły do 144,8 mln zł (z 190 mln zł w 2011 r.). Zysk netto stopniał do 15 mln zł, podczas gdy przed rokiem sięgał 52 mln zł. Prognozy zakładały zaś 201 mln zł przychodów i 57,8 mln zł zysku netto. Spółka nie zgadzała się z zarzutami i tłumaczyła się pogorszeniem koniunktury. Kurs Solara od drugiej połowy 2012 r. spada. Na czwartkowym zamknięciu akcje kosztowały 4,8 zł. Przypomnijmy, że w kwietniowym debiucie płacono za nie 13,84 zł.