SolarSpot zdobył inwestora

Magdalena GraniszewskaMagdalena Graniszewska
opublikowano: 2022-10-16 20:00

Rodzinny fundusz byłych właścicieli Murapolu zainwestował w fotowoltaiczny SolarSpot. Będą razem pomagać w oszczędzaniu prądu.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak fundusz Precapital trafił na spółkę SolarSpot
  • jaka jest formuła transakcji
  • jakie są prognozy finansowe SolarSpot
  • jaka jest strategia wzmocnionej inwestorem firmy
Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Precapital, czyli fundusz Wiesława Cholewy i Bożeny Woźniak, współzałożycieli deweloperskiego Murapolu, zainwestował w spółkę SolarSpot. Rok temu pisaliśmy w „PB”, że ta młoda firma fotowoltaiczna rozgląda się za inwestorami i myśli o debiucie na giełdzie.

- Fundusz odezwał się do nas po publikacji artykułu w „PB” – mówi Przemysław Błaszczyk, prezes i akcjonariusz SolarSpotu.

Precapital, który przedstawia się jako „family office”, inwestuje głównie w nieruchomości, a od niedawna również w czystą energię.

- Nie ujawniamy szczegółów transakcji. Możemy jedynie powiedzieć, że ma charakter transzowy, więc zaangażowanie naszego partnera będzie stopniowo wzrastać – mówi Przemysław Błaszczyk.

Wymyślili i zachęcili.
Wymyślili i zachęcili.
Robert Marczak (z lewej) i Przemysław Błaszczyk poznali się w czasie pracy w Inei, wielkopolskiej sieci kablowej. Wykluł im się pomysł na spółkę zajmującą się sprzedażą i instalacją paneli fotowoltaicznych. Dziś pozyskali dla niej inwestora.
Marek Wiśniewski

Da się oszczędzić

SolarSpot oferuje instalacje fotowoltaiczne dla biznesu, rolników i samorządów, a także dla klientów indywidualnych. Dotychczas zrealizował kilka tysięcy takich instalacji, m.in. na dachu stadionu ERGO Arena w Trójmieście, osiągając w 2021 r. blisko 50 mln zł przychodów. Przychody rosną: od stycznia do końca sierpnia 2022 r. wyniosły 40 mln zł, a w całym 2022 r. ma to być 65 mln zł. W przyszłym roku przychody sięgną 110 mln zł.

- Obecne ceny energii są tak wysokie, że każdy biznes priorytetowo szuka oszczędności w tym obszarze - mówi Przemysław Błaszczyk.

Dlatego strategia firmy zakłada budowę spółki technologicznej, oferującej wiele rozwiązań umożliwiających redukcję zużycia energii.

- Uważamy, że w przeciętnej firmie w Polsce można zaoszczędzić 15-20 proc. energii – mówi Przemysław Błaszczyk.

Spółka oferuje doradztwo i technologie, na które często ma podpisaną wyłączność na Polskę.

- To np. technologie poprawiające efektywność energetyczną mokrych systemów grzewczych i chłodniczych, albo latarnie napędzane słońcem i pracujące satysfakcjonująco również w zimie – wylicza Robert Marczak, wiceprezes SolarSpotu.

Pomysł dla samorządów

Dzięki współpracy z inwestorem SolarSpot wchodzi też na rynek ESCO. ESCO (Energy Service Company) to model opierający się na przekazaniu zarządzania energią, i inwestycji z tym związanych, wyspecjalizowanemu podmiotowi. To ten podmiot finansuje inwestycje, a partnerzy dzielą się następnie oszczędnościami wynikającymi ze zmniejszenia zużycia energii. Dzięki inwestorowi SolarSpot będzie miał z czego te przedsięwzięcia finansować.

- To model szczególnie interesujący dla samorządów, które borykają się często z wysokim zadłużeniem – zaznacza Przemysław Błaszczyk.

Oszczędzanie energii na fali

SolarSpot, firmę młodszą i mniejszą, można porównać do DB Energy, spółki wyspecjalizowanej w doradztwie i inwestycjach związanych z oszczędzaniem energii, która szykuje się do przejścia z NewConnect na rynek główny GPW. DB Energy też rozwija model ESCO, zarówno w kraju, jak i za granicą. Zdaniem analityków, branża energetyczna zachowuje się w tym kryzysie wyjątkowo i może być dobrą okazją inwestycyjną.

Giełda na później

Z planów giełdowych SolarSpot jednak nie rezygnuje.

- Wciąż mamy giełdę w planach, ale to odleglejsza przyszłość. Teraz moment na ofertę nie jest idealny – uważa prezes.

Giełda nie zachęca, mimo że biznesowo przyszłość SolarSpot wygląda zachęcająco.

- Przez najbliższe parę lat będziemy mieć w Polsce tyle pracy, że o wychodzeniu za granicę na razie nie myślimy – uważa Przemysław Błaszczyk.