SOLIDARNOŚĆ: PORA NA SAMOLIKWIDACJĘ

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 1999-11-18 00:00

SOLIDARNOŚĆ: PORA NA SAMOLIKWIDACJĘ

1 stycznia spółdzielnia cukiernicza z Lublina przekształci się w spółkę z o.o.

POCZEKA NA HOSSĘ: Dariusz Marek, prezes SPPS Solidarność, pomyśli o upublicznieniu firmy, gdy na GPW powróci hossa. fot. G. Kawecki

Od 1 stycznia lubelska spółdzielnia cukiernicza Solidarność będzie działać już jako spółka — Firma Cukiernicza Solidarność. Spółka przejmie majątek spółdzielni, której likwidację chcą przeprowadzić sami jej członkowie. Solidarność jest pierwszą spółdzielnią, która wybrała taką drogę przekształcenia.

Decyzja o likwidacji Spółdzielni Pracy Przemysłu Spożywczego Solidarność z Lublina zapadła, kiedy okazało się, że w tym roku nie będzie poprawionej ustawy o przekształcaniu spółdzielni w spółki. Projekt nowelizacji został bowiem we wrześniu odrzucony przez Sejm. Kilka miesięcy wcześniej spółdzielcy z Lublina wstrzymali likwidację, bo liczyli, że akty prawne, które przyspieszą przekształcenia, zaczną obowiązywać od 1 stycznia 2000 roku.

— Nie będziemy już na nikogo się oglądać. Mam nadzieję, że na listopadowym walnym zapadnie decyzja o ponownym uruchomieniu likwidacji. Majątek spółdzielni zostanie wniesiony aportem do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością — mówi Dariusz Marek, prezes SPPS Solidarność.

Członkowie spółdzielni powołali spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością o nazwie Firma Cukiernicza Solidarność. Nie zrzeszeni pracownicy fabryki także będą mogli w niej uczestniczyć. Będą mogli kupić udziały ze specjalnie do nich skierowanej emisji. Dariusz Marek zamierza w przyszłości przekształcić firmę w spółkę akcyjną. Nie wyklucza także możliwości poszukiwania dla niej inwestora strategicznego.

Na giełdę nie od razu

— Pomyślimy o upublicznieniu przedsiębiorstwa, kiedy giełda stanie się ponownie interesującym źródłem pozyskiwania kapitału — zapowiada prezes Solidarności.

Solidarność bardzo liczy na rozwój eksportu. Zdaniem Dariusza Marka, jest to szansa na rozwijanie firmy. Zakład chciałby zwiększyć sprzedaż zagraniczną z 10 do 20 proc., choć prezes przyznaje, że będzie to trudne.

Wóz albo przewóz

Solidarność z Lublina jest jedynym zakładem spółdzielczym z branży, który przygotował alternatywny dla ustawy sposób przekształcenia w podmiot prawa handlowego. Większość spółdzielni ma ponadto na głowie likwidację ulg dla zakładów pracy chronionej. Dla wielu z nich może ona oznaczać upadłość. Wkrótce ustawodawca podejmie decyzję i w tej sprawie. Dariusz Marek jest jednak spokojny o los swojej firmy.

— Solidarności na pewno nie grozi upadłość — zapewnia prezes.

Tegoroczne przychody spółdzielni mają sięgnąć 128 mln zł. Połowę zapewni sprzedaż czekoladek i pralin. 15 proc. obrotów firma przeznacza na promocję. Jej udział w rynku prezes Marek określa na 4-5 proc.