'Solidarność' zbrojeniówki apeluje do premiera w sprawie Bumaru

opublikowano: 2004-02-13 16:32

PAP: Sekcja krajowa przemysłu zbrojeniowego NSZZ "S" apeluje do premiera o "udzielenie wszelkiej pomocy" PHZ Bumar

w zaskarżeniu wyników przegranego przez tę firmę przetargu na zaopatrzenie armii irackiej w sprzęt i uzbrojenie, a przy braku efektów o rozważenie celowości udziału w irackiej operacji.

Związkowcy oczekują "dogłębnego wyjaśnienia przyczyn porażki" Bumaru w przetargu na zaopatrzenie irackich batalionów,

a także wyjaśnienia, dlaczego doszło na rynku międzynarodowym do nieuprawnionej konkurencji między polskimi firmami - informuje udostępnione PAP w piątek stanowisko w tej sprawie, podpisane przez przewodniczącego sekcji Stanisława Głowackiego.

Związkowcy "S" zbrojeniówki zwrócili się również do premiera o "podjęcie takich działań politycznych, które - oprócz

realizacji słusznych zasad i idei - przyniosą wymierne efekty gospodarcze naszemu krajowi. W przeciwnym wypadku wnosimy o rozważenie celowości udziału w kosztownej operacji w Iraku" - czytamy w dokumencie.

"Polska na swój udział w operacji antyterrorystycznej w Iraku wyda z budżetu polskiego podatnika w latach 2003-2004 około 1 mld zł. Zachodzi pytanie: co, poza obrażonymi przyjaciółmi z Europy, ogromnym ciężarem finansowym i narażeniem życia polskich żołnierzy, uzyska z tej operacji polski podatnik i polska gospodarka" - piszą do premiera działacze "S" zbrojeniówki.

Dodają, że w sprawie irackiego przetargu niezrozumiałe jest dla nich zarówno stanowisko Departamentu Obrony USA, który

bezpośrednio nadzoruje pracę komisji przetargowej, jak też "zadziwiająca beztroska [polskich - PAP] służb specjalnych i

brak skutecznych działań prewencyjnych".

Pod koniec stycznia okazało się, że Bumar przegrał przetarg na kontrakt na wyposażenie 27 batalionów armii irackiej. Firma

ubiegała się o kontrakt na dostawy uzbrojenia i sprzętu wojskowego wartości około 600 mln USD. Przetarg wygrało amerykańskie konsorcjum Nour, które zaoferowało znacznie niższą cenę - 327 mln USD. W jego skład, oprócz czterech firm irackich i trzech amerykańskich, weszły dwie polskie: konsultingowa - Ostrowski Arms i Polska Izba Przemysłu Zbrojeniowego.