Szansa na znalezienie 450 mln EUR na spłatę wierzycieli Elektrimu maleje. Chyba że z pomocą przyjdzie główny udziałowiec spółki.
Nieco ponad cztery miesiące ma Elektrim na znalezienie pieniędzy na spłatę obligatariuszy. Chodzi o kwotę rzędu 450 mln EUR (1,8 mld zł). Spółka miała uzyskać pieniądze ze sprzedaży aktywów, czyli 48 proc. udziałów Polskiej Telefonii Cyfrowej (PTC). Miała, bo okazuje się, że historia może potoczyć się zupełnie inaczej.
Rozwiązania awaryjne
— Rozważam inne sposoby zaspokojenia wierzycieli — mówi tajemniczo Zygmunt Solorz, główny udziałowiec Elektrimu i szef jego rady nadzorczej.
Prawdopodobnie chodzi o zdobycie pieniędzy np. w drodze emisji papierów dłużnych przez Polsat, największą prywatną telewizję w Polsce, należącą do finansowego imperium Zygmunta Solorza. Na razie konkretnych decyzji nie podjęto. Może się jednak okazać, że będzie to jedyny sposób na zaspokojenie wierzycieli. Sprzedaż aktywów Elektrimu może być bowiem niemożliwa do przeprowadzenia. O prawo do papierów trwa bowiem spór pomiędzy spółką a Vivendi, francuskim koncernem medialnym, który kilka lat temu, przez spółkę Elektrim Telekomunikacja (ET), przejął walory.
— Z pełną świadomością istniejącego ryzyka — dodaje Zygmunt Solorz.
Równolegle bowiem trwał spór prawny między Elektrimem a Deutsche Telekom (DT), trzecim inwestorem Polskiej Telefonii Cyfrowej. W ubiegłym roku trybunał arbitrażowy stwierdził, że walory PTC zostały do ET przeniesione nieskutecznie i zawsze pozostawały własnością Elektrimu. Vivendi oczywiście wyrok interpretuje zupełnie inaczej. Zdaniem koncernu, nic on nie zmienia w relacjach udziałów operatora.
— Nie można sobie wyobrazić transakcji sprzedaży udziałów PTC, jeśli nie będą respektowane wyroki sądu — powtarza Zygmunt Solorz.
Vivendi uparcie twierdzi, że na stole leży warta 650 mln EUR oferta kupna spornego pakietu.
My ich, oni nasze
Z naszych informacji wynika jednak, że do końca sierpnia żadnej transakcji nie będzie. Termin wziął się stąd, że pod koniec przyszłego miesiąca ma się odbyć rozprawa apelacyjna dotycząca zmian w Krajowym Rejestrze Sądowym (KRS). Na mocy wyroku trybunału arbitrażowego Elektrim, działając w porozumieniu z Deutsche Telekom, zmienił skład rady nadzorczej, zarządu i listę wspólników PTC. Romans z DT (który również chce odkupić sporny pakiet PTC i zostać w ten sposób jego jedynym właścicielem) trwał jednak krótko. Niemcy stwierdzili, że Elektrim łamie warunki porozumienia i mają oni prawo przymusowo odkupić udziały PTC. Stwierdzili, poinformowali, ale nie opłacili (ponad 300 mln EUR). Chcą, aby najpierw ich prawo do skorzystania z opcji potwierdził sąd. Niespełna miesiąc temu łamania umowy wspólników dopatrzył się też Elektrim. Polska spółka oskarżyła o to... DT. I co dalej? Za kilka dni mija termin, w którym Elektrim powinien opłacić opcję. Nie opłaci.
— Czekamy na pieniądze od DT —mówi Zygmunt Solorz.
Roszczenia w obu przypadkach dotyczą 48 proc. udziałów PTC. Dojdzie do ich zamiany?