Rządy nie dość się starają, by zwalczać korupcję - wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie organizacji Transparency International i opublikowanego w czwartek w Brukseli.
Tylko 22 proc. badanych ocenia, że rządy w ich krajach prowadzą skuteczną lub bardzo skuteczną walkę z korupcją - wynika z tegorocznego Barometru postrzegania korupcji. 69 proc. ocenia rządowe działania w tym zakresie jako nieskuteczne, w tym według 38 proc. są one "nieskuteczne", według 16 proc. rządy w ich krajach "w ogóle nie walczą z korupcją", a 15 proc. jest zdania, że praktycznie "do niej zachęcają".
78 proc. ankietowanych mieszkańców Ameryki Północnej i 70 proc. w Europie (w krajach Unii Europejskiej i Europy Zachodniej) uznało, że rządowe działania antykorupcyjne są nieskuteczne.
W Polsce działania antykorupcyjne rządu jako bardzo skuteczne ocenia 2 proc. badanych, jako skuteczne - 11 proc., jako nieskuteczne - 41 proc., 28 proc. uważa, że rząd z korupcją nie walczy, a 12 proc., że rząd wręcz do korupcji zachęca. Dla porównania jako nieskuteczne oceniło oficjalne działania antykorupcyjne 50 proc. Norwegów i po 51 proc. Holendrów i Szwedów.
W życiu społecznym łapówkarstwo dominuje najsilniej w Afryce, gdzie 36 proc. badanych lub członków ich rodzin dawało łapówkę w ciągu minionych 12 miesięcy - podaje TI, mająca siedzibę w Berlinie.
Jednak chociaż wiele krajów afrykańskich należy według tegorocznego sondażu do najbardziej skorumpowanych, 53 proc. ankietowanych Afrykańczyków ocenia działania antykorupcyjne swoich rządów jako skuteczne lub bardzo skuteczne.
Przykładowo w Demokratycznej Republice Konga, sklasyfikowanej pod względem zasięgu korupcji z wynikiem 2 w skali 10-punktowej, na 156. miejscu wśród 163 krajów, 59 proc. badanych uważa, że w ich kraju prowadzi się skuteczną walkę z korupcją, a przeciwnego zdania jest 40 proc. (Poziom korupcji jest mierzony na potrzeby Barometru Globalnej Korupcji w 10-punktowej skali, w której brak korupcji to 10 punktów.)
O tym, że korupcja w dużej mierze dotyczy życia politycznego, przekonanych jest ponad 70 procent mieszkańców Boliwii, Kamerunu, Grecji, Korei Południowej i Tajwanu.
Sądzi tak 51ľ70 proc. ankietowanych w Albanii, Argentynie, Bułgarii, Chile, Chorwacji, Francji, Gabonie, Hongkongu, Izraelu, Włoszech, Macedonii, Meksyku, Nigerii, Peru, Paragwaju, Portugalii, Rumunii, RPA, Rosji, Hiszpanii, Turcji, Wielkiej Brytanii, na Ukrainie, w USA i w Polsce.
O dużym wpływie korupcji na politykę przekonana jest mniejsza część społeczeństw (31-50 proc.) takich krajów jak Kanada, Kolumbia, Czechy, Niemcy, Islandia, Indie, Japonia, Pakistan, Panama, Serbia, Singapur, Wenezuela.
Najmniejszy odsetek ludzi, którzy uważają, że korupcja ma silny wpływ na politykę (11-30 proc.), odnotowano w Austrii, Danii, Finlandii, Luksemburgu i Malezji.
Domaganie się łapówek - głównie przez policjantów, ale też innych przedstawicieli państwa - jest jednym z większych problemów w krajach rozwijających się, a także w należących do UE Czechach i Grecji.
"Korupcja przenika życie publiczne i w nim się gnieździ" - powiedział jeden z dyrektorów TI Robin Hodess.
Po Afryce drugie niechlubne miejsce przypada w tegorocznym Barometrze Ameryce Łacińskiej, gdzie 17 procent uczestników sondażu przyznało się do wręczenia komuś łapówki. Wskaźnik ten dla Rosji i byłych republik radzieckich wynosi 12 procent.
Najniższy wskaźnik łapówkarstwa mają Europa Zachodnia i Ameryka Północna, gdzie w ciągu roku łapówkę dało średnio tylko 2 proc. badanych (w Polsce - 6 proc.).
Najbardziej skorumpowany kraj świata to według tegorocznego Barometru jeden z najbiedniejszych krajów europejskich - Albania, gdzie w ciągu roku aż dwie trzecie badanych wręczyło komuś łapówkę.
Poza Albanią źle wypadły w Europie Rumunia i Bułgaria, które w styczniu dołączą do UE. Do łapówkarstwa przyznaje się co piąty Rumun. W Bułgarii jest lepiej - do łapówek przyznaje się tylko 8 proc. ankietowanych.
Najpopularniejsze jest wręczanie łapówek policji. W Ameryce Łacińskiej jedna trzecia z tych, którzy mieli kontakt z policją, płaciła łapówki. W Afryce przeciętna kwota łapówki dla policji wynosi ponad 50 euro. Najczęściej łapówki w krajach afrykańskich płacą Marokańczycy (60 proc.) i mieszkańcy Kamerunu (57 proc.).
Największe łapówki w Ameryce Łacińskiej płacone są za usługi medyczne - przeciętna kwota przekracza 450 euro. Taniej wypada opłacanie się w sądach i urzędnikom fiskusa - kosztuje to przeciętnie ponad 200 euro.
Sondażem przeprowadzonym przez instytut Gallupa objęto 59661 osób.
(PAP)