Sonko i Good Food będą do schrupania

Dwaj producenci wafli ryżowych mogą zmienić właścicieli. Kategoria ciekawa, a lista potencjalnych chętnych długa.

Oferty sprzedaży Sonko i Good Food Products, producentów wafli ryżowych, lada moment trafią na rynek. Potencjalni nabywcy już byli sondowani. Informacje potwierdziliśmy w kilku źródłach. Good Food należy do funduszu Resource Partners, który kupił spółkę w 2011 r. i niedawno mocno zwiększył jej moce produkcyjne.

— Potwierdzam plany wyjścia z inwestycji. Po prostu zrealizowaliśmy cele — mówi Ryszard Wojtkowski, partner w Resource Partners. Inaczej wygląda sytuacja Sonko. Spółka już kilkakrotnie trafić miała do inwestorów, ostatecznie jednak Healthy Food Production (według KRS — jedyny właściciel spółki) nie zdecydował się na sprzedaż.

O kolejnym podejściu wiedzą już jednak wysocy rangą menedżerowie branży spożywczej. Rynek spekuluje, że twórcy Sonko chcą skupić się na budowie kolejnego biznesu w branży spożywczej i dlatego decydują się na sprzedaż producenta wafli ryżowych, chrupkiego pieczywa i kasz. Do czasu zamknięcia gazety szefowie Sonko nie odpowiedzieli na nasze pytania.

Zaliczane do tzw. zdrowych przekąsek wafle ryżowe to rynek wart około 150 mln zł. W kraju rośnie, ale bardzo wolno (eksperci mówią o 1-2-procentowym wzroście wolumenu). Mimo to przyciąga kolejnych graczy. Niedawno zadebiutował na nim Sante, jeden z największych producentów musli.

— Pojawia się tu dużo nowości: wafle z nowych zbóż czy nietypowych ich odmian, wersje bez glutenu itd. To nakręca wzrost rynku — twierdzi Sylwester Strużyna, prezes Bio Planet, dystrybutora ekożywności.

— To produkt z kategorii zdrowej żywności, więc segmentu, który zyskuje na wartości. Można modyfikować jego skład i kierować go do kobiet, dzieci i osób starszych. Traktowany jest jako przekąska albo substytut pieczywa, więc możliwości rozwoju sprzedaży jest naprawdę dużo — mówi menedżer z branży, który pragnie zachować anonimowość. W przeciwieństwie do żywności bio i eko jest jednak od dawna szeroko dostępny na półkach hiper- i supermarketów.

Tesco w Wielkiej Brytanii rozpoczęło proces wymiany impulsowych słodyczy przy kasach (czyli batonów) na tego typu zdrowe przekąski. I to właśnie w dużej mierze na eksporcie, jak tłumaczą eksperci, rosną nasi producenci. Chętnych do kupna powinno być sporo. Poszukiwanie spółek do przejęcia głośno deklarował fundusz zarządzany przez IK Investment Partners, firmę private equity, która kupiła u nas cztery lata temu Agros-Novę. Dołożenie kolejnego spożywczego biznesu wydaje się więc naturalne. — Jesteśmy zainteresowani akwizycjami, konkretnych przypadków nie komentujemy — twierdzi Marek Sypek, prezes Agros-Novy. W branży spożywczej głośno zadebiutował ostatnio fundusz Innova Capital. Przejął Delectę, producenta dodatków do ciast, którego postanowił połączyć z Bakallandem. Ma wizję budowy dużej grupy spożywczej.

— Na razie zajmujemy się integracją spółek. Nie wykluczamy w przyszłości akwizycji — zaznacza Marek Moczulski, prezes Bakallandu. W śniadaniową i przekąskową ofertę inwestuje też m.in. Grupa Otmuchów. Jej większościowy akcjonariusz Xarus Holdings Limited też mógłby się pokusić o kolejne zakupy, zwłaszcza że od przejęcia PWC Odry w 2011 r. minęło już sporo czasu. Kolejnym spożywczym akwizycjom cały czas przygląda się Krajowa Spółka Cukrowa (KSC). Państwowy potentat cukrowy ma w portfolio także cukierki, skrobię ziemniaczaną, mąkę i ketchupy. — Jesteśmy zainteresowani przejęciami i oglądamy różne spółki. Gdy będziemy mieli coś do zakomunikowania, na pewno to zrobimy — mówi Marek Dereziński, prezes KSC.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Szczepańska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu