Soraya rozbuduje fabrykę
WSPARCIE INWESTORA: Zdaniem Pawła Ornatka, dyrektora generalnego Sorai, amerykański inwestor wkrótce wesprze spółkę know-how, kapitałem oraz otworzy przed nią światowe rynki zbytu. fot. Grzegorz Kawecki
Kontrolowana przez amerykański koncern Alberto-Culver spółka Soraya z Radzymina rozpocznie w tym roku rozbudowę fabryki kosmetyków. Inwestycja jest związana z planami ekspansji Amerykanów w Europie.
Alberto-Culver, notowany na nowojorskiej giełdzie producent i dystrybutor kosmetyków, zamierza stworzyć z kupionej w marcu od Mirosława Milewskiego i Piotra Laskowskiego spółki Soraya bazę do ekspansji w Europie Środkowej i Wschodniej.
— Kupno Sorai Amerykanie traktują jako inwestycję strategiczną. Spółka stanie się centrum produkcyjnym i dystrybucyjnym produktów Alberto-Culver w Europie. Szczegóły ekspansji są opracowywane. Koncern zamierza inwestować zarówno w produkcję, jak i dystrybucję — twierdzi Paweł Ornatek, dyrektor generalny Sorai.
Nie chce on jednak podać wartości inwestycji, gdyż — jak twierdzi — decyzje w tej sprawie jeszcze nie zapadły.
Kosmetyki na eksport
W tym roku rozpocznie się rozbudowa fabryki w Radzyminie.
— Fabryka w Radzyminie będzie specjalizować się m.in. w produkcji jednej międzynarodowej linii kosmetyków z grupy Alberto-Culver. Koncern zainwestuje również w rozwój marki Soraya. Jeszcze w tym roku wyroby z tym logo trafią na eksport — mówi Paweł Ornatek.
Spółka Soraya zajmuje się również konfekcjonowaniem kosmetyków dla firm zewnętrznych. Stanowi to około 40 proc. jej produkcji.
Walka o rynek
Soraya powstała w 1984 roku. Jest jedną z najdłużej działających na rynku prywatnych polskich firm kosmetycznych. Około 20 proc. sprzedaży jest realizowane poprzez supermarkety.
Z badań Amer Nielsen Research wynika, że wartościowy udział Sorai w rynku produktów do pielęgnacji twarzy wynosi około 4 proc. Jej największym konkurentem jest laboratorium kosmetyczne Dr Eris.
Soraya ubiegły rok zamknęła 170 tys. zł straty netto przy przychodach 33,5 mln zł.