Soraya węszy zysk w zapachach

Magdalena Laskowska
opublikowano: 2007-12-10 00:00

Producent kosmetyków z podwarszawskiego Radzymina modernizuje i rozbudowuje fabrykę. Chce rosnąć o 20 proc. rocznie

Producent kosmetyków z podwarszawskiego Radzymina modernizuje i rozbudowuje fabrykę. Chce rosnąć o 20 proc. rocznie

Soraya, znana przede wszystkim z produkcji kremów pielęgnacyjnych, planuje silniej wejść w nietypowy dla siebie segment kosmetycznego rynku. Na razie go testuje.

— Wypuściliśmy pierwszą serię wód toaletowych i dezodorantów w kulce. Cieszą się dużym zainteresowaniem, dlatego planujemy budować kolejne marki zapachowe —zapowiada Jarosław Cybulski, dyrektor generalny Sorai.

Kosmetyka zapachowa to duży rynek, wart około 1,6 mld zł. Jest więc o co walczyć. Soraya też chce mieć w nim swój udział. Jaki?

— Na razie za wcześnie, by o tym mówić — ucina Jarosław Cybulski.

Poza tym kosmetyczna firma ma ręce pełne roboty, bo modernizuje zakłady produkcyjne Warszawie i Radzyminie. Obecnie z obu fabryk wychodzi 25 mln sztuk kosmetyków rocznie.

— Wymiana parku maszynowego i unowocześnienie zakładu pozwoli w przyszłym roku wyprodukować od 5 do 10 mln sztuk kosmetyków więcej — mówi Jarosłw Cybulski.

Kosztów inwestycji nie podaje. Soraya jest także w trakcie rozbudowy zakładu produkcyjnego w Radzyminie o 10 tys. mkw, jednak szczegółów na temat tej inwestycji zarząd na razie nie chce ujawnić. Zarząd jednak śmiało mówi o wynikach. W roku obrotowym, kończącym się 30 września, Soraya miała ponad 121 mln zł przychodów ze sprzedaży i ponad 6 mln zł zysku netto. W 2006 r. było to odpowiednio 101 i 4 mln zł.

— Szacujemy, że zarówno przychody, jak i zysk bę- dą rosły o 20 proc. rocz- nie — mówi Jarosław Cy- bulski.

Dla porównania, giełdo- wy konkurent Sorai, notowana na giełdzie spółka Kolastyna, po trzech kwartałach tego roku miała 68,8 mln zł przychodów ze sprzedaży i 4,8 mln zł zysku netto. W ubiegłym roku grupa miała odpowiednio: 83,5 i 12,3 mln zł.

Od 2000 r. właścicielem Sorai w 100 proc. jest szwedzka firma Cederroth International. Ona jest z kolei częścią amerykańskiego koncernu kosmetycznego Alberto-Culver Company, notowanego na nowojorskiej giełdzie.