Spadki Polnordu, kierowanego przez Wojciecha Ciurzyńskiego, są efektem piątkowych wydarzeń, kiedy to okazało się, że nie dojdzie do fuzji z budowlaną Pol-Aquą na zasadach ustalonych w kwietniu. Na zmianę warunków nie zgadza się Prokom Investments. Według pierwotnych ustaleń Pol-Aqua miała za 400 mln zł odkupić 20 proc. akcji Polnordu od Prokomu. Parytet wymiany ustalono na 1,45 akcji Pol-Aquy za każdy papier Polnordu. Zmiany warunków domagali się akcjonariusze finansowi Pol-Aquy.
Na zamknięciu piątkowej sesji akcje Polnordu staniały 6 proc., a Pol-Aquy zdrożały 4,4 proc.
Poniedziałkową sesję Polnord i Pol-Aqua zaczęły od spadków. Przed południem
kursy obu firm pikowały odpowiednio: 5,5 proc. i 4,9 proc.