FRANKFURT (Reuters) - Ron Sommer może zostać zmuszony do ustąpienia z funkcji prezesa Deutsche Telekom, ponieważ akcje niemieckiej spółki spadły w środę do najniższego poziomu od dwóch lat, co stanowi zagrożenie dla umowy zawartej z amerykańskim VoiceStream.
Akcjonariusze amerykańskiego operatora telefonii komórkowej mogą zażądać renegocjacji umowy o przejęciu VoiceStream, jeżeli piętnaście dni przez sfinalizowaniem transakcji siedmiodniowa średnia kursu akcji Deutsche Telekom będzie niższa od 33 euro.
W środę rano kurs akcji niemieckiego giganta spadł do najniższego od stycznia 1999 poziomu 28,57 euro.
Równocześnie rzecznik Deutsche Telekom zaprzeczył spekulacjom, że Sommer zdecydował się ustąpić.
"Jego pozycja jest zagrożona, a presja rośnie" - powiedział Josef Scarfone z Frankfurt Trust.
Pozycja Sommera zależy od efektów agresywnej strategii ekpansji Deutsche Telekom na rynkach telekomunikacyjnych Europy i Stanów Zjednocznych.
"Jest mało prawdopodobne, aby Sommer odszedł przed zakończeniem transakcji przejęcia VoiceStream. To prawdziwy wojownik i wiele już przeszedł. Nie sądzę, by odszedł z własnej woli, raczej zostanie wyrzucony" - powiedziała Reuterowi osoba zbliżona do spółki.
Scarfone z Frankfurt Trust wini Sommera za inne błędy, w tym nieudaną fuzję z Telecom Italia oraz słabą taktykę w walce o licencję na telefonię komórkową trzeciej generacji (UMTS) w Niemczech. Jego zdaniem również cena jaką Telekom zdecydował się zapłacić za VoiceStream jest za wysoka.
W lipcu ubiegłego roku Deutsche Telekom zawarł umowę o przejęciu VoiceStream Wireless oferują 50,7 miliarda dolarów w gotówce i akcjach.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))