Czwartkowe notowania na Wall Street zakończyły się niewielkim spadkiem indeksów. Przed głęboką przeceną uratowała rynek decyzja OPEC o zwiększeniu wydobycia ropy i związany z nią spadek cen surowca. Jednak gracze nie palili się do kupna akcji, gdyż czekali na piątkowe dane z rynku pracy i publikację zweryfikowanych prognoz Intela. Na zamknięciu Nasdaq stracił 1,44 proc., Dow Jones spadł o 0,65 proc., a Standard & Poor's potaniał o 0,74 proc.
Kluczowa dla rynku była decyzja OPEC (Organizacji Państw Eksportujących Ropę Naftową), w myśl której kraje kartelu zwiększą wydobycie ropy o 2 mln baryłek dziennie począwszy od 1 lipca i o kolejne pół miliona baryłek od 1 sierpnia. Po tej informacji ceny ropy spadły na nowojorskiej giełdzie NYMEX o 76 centów do 39,20 dolara za baryłkę.
Spadkom przewodził Intel, tracąc ponad 2 proc. Powodem przeceny były obawy, że lider branży półprzewodników po zakończeniu sesji obniży szacunki przychodów na drugi kwartał. Według analityków banku inwestycyjnego Merrill Lynch, słabsza od oczekiwań sprzedaż komputerów może wymusić na potentacie korektę prognoz.
Przecena Intela fatalnie odbiła się na całym rynku Nasdaq, ale najmocniej odczuli to producenci chipów. Ponad 3 proc. przeceniono akcje mniejszych rywali Intela - Texas Instruments i AMD, a Micron Technology potaniał o prawie 5 proc.
Na rynku wyróżniał się Wal-Mart, który jednak zamknął sesję wzrostem jedynie o 0,4 proc. Sieć supermarketów poinformowała, że majowa sprzedaż wzrosła w jej sklepach o 5,9 proc., co przekroczyło oczekiwania rynku.
Paweł Kubisiak