Środową sesję na europejskich giełdach ponownie zdominowały doniesienia z rynku paliw. Po niespodziewanej informacji o wzroście zapasów oleju opałowego w USA, cena baryłki ropy z terminem dostawy na luty spadła o 3,9 proc., do 44 dolarów. Departament Energii USA poinformował, że zapasy oleju opałowego wzrosły o 600 tys. 119,9 miliona baryłek, wobec oczekiwań wynoszących 1,1 mln baryłek.
Rynek akcji zareagował na te informacje wzmożonym popytem, który przyniósł wzrost głównych indeksów. Na zamknięciu brytyjski FTSE 100 wzrósł o 0,94 proc. do 4.777,40 pkt, niemiecki DAX zyskał 0,64 proc. do 4.241,28 pkt, a francuski CAC 40 zarobił 0,96 proc. do 3.806,15 pkt.
Indeksy wzrosły we wszystkich krajach Zachodniej Europy poza Portugalią i Norwegią. Bezpośrednim beneficjentem taniejącej ropy stał się sektor motoryzacyjny – w górę poszły m.in. akcje Volkswagena i producenta Mercedesów, koncernu DaimlerChrysler.
PK