Amerykańskie rynki akcji przerwały serię wzrostów, które wyniosły główne indeksy do rekordowych poziomów. Czwartkowe pogorszenie nastrojów tłumaczono wrostem awersji do ryzyka pod wpływem doniesień o dużych spadkach tureckiej liry i argentyńskiego peso. Dodatkowo powróciły obawy związane z konfliktem handlowym między USA i Chinami. Bloomberg poinformował, że według jego źródeł prezydent Donald Trump nie zamierza zwlekać z obłożeniem cłem importu z Chin wartości 200 mld USD i może to zrobić niedługo po 6 września, kiedy kończy się w USA okres wnoszenia uwag w tej sprawie. Ostatnie rekordy rynków akcji i dobre dane makro, także te ogłoszone w czwartek, również mogły mieć swój udział w spadkach. Torsten Sløk, ekonomista Deutsche Bank Securities uznał osiągnięcie przez indeks zaufania konsumentów największej wartości od 18 lat jako sygnał wskazujący „że recesja nadejdzie wkrótce”.

Na zamknięciu spadały wskaźniki 10 z 11 głównych segmentów S&P500. Najmocniej rynek przecenił akcje spółek przemysłowych, finansowych (po -0,8 proc.) oraz materiałowych (-1,25 proc.). Najmniejsze straty zanotowały segmenty „defensywne”: dóbr codziennego użytku (-0,3 proc.) i ochrony zdrowia (-0,1 proc.). Jako jedyny rósł segment użyteczności publicznej (0,1 proc.), co można tłumaczyć wzrostem cen obligacji skarbowych w końcowej fazie sesji po doniesieniach Bloomberga ws. ceł.
Na koniec sesji taniało 80 proc. spółek z S&P500. Spadły kursy 25 z 30 blue chipów wchodzących w skład średniej Dow Jones. Najmocniej staniały akcje Caterpillar, producenta ciężkiego sprzętu budowlanego (-2,0 proc.), koncernu chemicznego DowDuPont i producenta odzieży sportowej Nike (po -1,7 proc.). Trzy najmocniej drożejące blue chipy, to telekom Verizon (0,3 proc.), właściciel sieci supermarketów Walmart (0,5 proc.) oraz producent komputerów i smartfonów Apple (0,9 proc.), który za dwa tygodnie może pokazać nowe modele iPhoneów.