Wcześniej we wtorek indeks europejskich spółek tracił nawet 1,5 proc., ale odrobił część strat dzięki doniesieniom o wzrostach na rynkach akcji w USA w pierwszej fazie sesji za oceanem.

Nastroje europejskich inwestorów psuły doniesienia m.in. o rozpoczęciu przez Rosję we wtorek ofensywy na Ukrainie, a także zdecydowanym obniżeniu przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognoz wzrostu gospodarczego w tym roku, zarówno z powodu toczącej się w Europie wojny, jak i problemów gospodarki Chin wynikających z ostatnich lockdownów.
Wśród europejskich spółek najsłabiej wyglądały we wtorek segmenty nieruchomości (-1,7 proc.) i ochrony zdrowia (-1,2 proc.). Najlepiej wypadły segmenty przemysłowy (0,3 proc.) i energii (0,35 proc.), pomimo spadku cen ropy.
W Londynie FTSE 100 spadł o 0,2 proc. W Paryżu CAC40 stracił 0,8 proc. i staniały akcje 25 z 40 wchodzących w jego skład spółek. We Frankfurcie sesja zakończyła się 0,1 proc. zniżką, a w DAX40 tyle samo spółek drożało co taniało.