Po dwóch kolejnych zwyżkach, które wyniosły rynek do poziomu widzianego ostatni raz w sierpniu w środę na amerykańskich rynkach akcji inicjatywę mieli sprzedający. Podaży sprzyjała przecena ropy, która pociągnęła w dół segment spółek energii. Nastrojów rynku akcji nie poprawiła także szefowa Fed, która zasygnalizowała możliwość podwyższenia stóp już w połowie grudnia. Taniały wyraźnie obligacje skarbowe USA, umacniał się dolar, co negatywnie wpłynęło na notowania surowców i towarów, m.in. złota.

Na zamknięciu spadała wartość indeksów 8 z 10 głównych segmentów S&P500. Najwięcej tracił segment energii (1,0 proc.), oraz materiałowy i dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (po 0,65 proc.). Najlepiej na tle rynku wyglądały segmenty IT (0,1 proc.) i użyteczności publicznej (0,4 proc.). Na zamknięciu spadały kursy 70 proc. spółek z S&P500. Staniały 20 z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones. Najmocniej, o ponad 2 proc., spadły kursy UnitedHealth Group, Pfizera i Walt Disney. Najmocniej, o mniej niż 1,0 proc. drożały akcje Goldman Sachs, Visa i Merck & Co.
Na szerokim rynku słabo wypadły w środę akcje spółek medialnych po tym, jak Time Warner przedstawił słabą prognozę na 2016 rok sygnalizując coraz większy problem z utrzymaniem klientów uciekających od tradycyjnej telewizji do serwisów udostępniających treści wideo przez Internet. Time Warner i Viacom znaleźli się wśród najwięcej tracących spółek z S&P500. Drożały tymczasem akcje Netflix. Środa była także udanym dniem dla Tesli, której akcje drożały o 11 proc. pomimo zwiększenia kwartalnej straty i dzięki podtrzymaniu prognozy sprzedaży. Groupon rozczarował inwestorów tak mocno, że stracił w środę jedną czwartą wartości rynkowej.