Poniedziałkowa zwyżka napędzana była, choć w raczej mało imponującym stylu, spekulacjami związanymi z przyszłymi działaniami chińskich władz. Oczekuje się, że Pekin podejmie jednak bardziej zdecydowane kroki w celu pobudzenia nadmiernie wychłodzonej gospodarki. Strona popytowa wspierana również była nadziejami odnośnie trwalszego odbicia na rynku ropy naftowej. Niektórzy wykazują przekonanie, że doszedł on już do dna.

Chiński bank centralny w poniedziałek obniżył stopę rezerw obowiązkowych. To już piąta taka decyzja w ciągu roku.
Z kolei ropa drożała po tym jak przedstawiciel Arabii Saudyjskiej stwierdził, że kraj będzie współpracował z innymi producentami w celu zmniejszenia niepewności w tym segmencie rynku.
Jednak te atuty okazały się zbyt słabe by utrzymać zdobycze z pierwszej części sesji. W drugie podaż mocniej przycisnęła co zaowocowało przeceną.
Na finiszu sesji indeks DJ IA spadał o 0,74 proc. Wskaźnik S&P500 zniżkował o 0,81 proc. zaś indeks rynku technologicznego Nasdaq tracił 0,71 proc.
W skali całego lutego indeksy S&P500 i Nasdaq odnotowały trzecią z rzędu miesięczną przecenę.