Na amerykańskich rynkach akcji przewagę miała w czwartek podaż. Wśród argumentów, które miały przemawiać za takim przebiegiem handlu wskazywano rozczarowanie raportami o tempie wzrostu gospodarczego w USA w III kwartale i realizowanej sprzedaży domów na rynku wtórnym we wrześniu. Mówiono także o wykupieniu rynku, którego główne indeksy zyskały w tym miesiącu najwięcej od 2011 roku. Na zachowanie inwestorów wciąż wpływają także spekulacje dotyczące podwyżki stóp procentowych. Po środowym komunikacie FOMC prawdopodobieństwo, że nastąpi ona w grudniu, liczone wyceną instrumentów rynkowych, wzrosło do 43 proc. W czwartek inwestorzy nadal pozbywali się obligacji skarbowych USA, co skutkowało wzrostem ich rentowności do najwyżej wartości od ok. miesiąca. Ostatecznie na zmiany kursów wpływ miały także publikowane wyniki kwartalne. Kilkanaście procent staniał GoPro, producent kamer sportowych, którego zysk i sprzedaż daleko odbiegły od oczekiwań rynku. Lepsze od oczekiwań wyniki przełożyły się natomiast na wzrost kursu MasterCard.

Na zamknięciu spadała wartość indeksów 5 z 10 głównych segmentów S&P500. Najmocniej taniały spółki użyteczności publicznej (-0,6 proc.), których wyceny zwykle spadają w okresie wzrostu stóp procentowych. Inwestorzy pozbywali się także akcje spółek finansowych (-0,4 proc.) i IT (-0, 3 proc.). Najlepiej na tle rynku wyglądał segment ochrony zdrowia (0,4 proc.), gdzie newsem dnia była informacja o możliwej fuzji Pfizera i Allergan. Drożały także spółki z segmentów energii i dyskrecjonalnych dóbr konsumpcyjnych (po 0,3 proc.). Na zamknięciu taniało 55 proc. spółek z S&P500. Spadły kursy 20 z 30 blue chipów ze średniej Dow Jones. Najmocniej staniały Intel i Pfizer (po -1,9 proc.) i Microsoft (-1,2 proc.). Trzy najmocniej drożejące blue chipy, to Procter & Gamble (0,7 proc.), Johnson & Johnson (0,9 proc.) i Apple (1,0 proc.).