Na wartości traciły niemal wszystkie sektory wchodzące w skład indeksu S&P500, przy czym branża energetyczna notowała siódmą w czasie ostatnich ośmiu sesji przecenę.

Inwestorzy obawiają się o rozwój sytuacji na ropie, w przypadku której mamy do czynienia z ogromną nadpodażą i brakiem miejsca na magazynowanie surowca. Zapowiedziane działania mające na celu ograniczenie wydobycia na razie nie przynoszą pożądanych przez producentów ropy efektów.
Mocne spadki notował tez sektor finansowy, gdyż handlujący akcjami znów odwrócili się od ryzykownym aktywów w stronę bezpieczniejszych takich jak obligacje czy dolar.
Analitycy oczekują znacznego pogorszenia rezultatów spółek i prognozują, że zysk firm z indeksu S&P500 spadnie o 13,5 proc. w pierwszym kwartale i 29,1 proc. w drugim.
Potwierdzeniem tego czarnego scenariusza może być choćby komunikat koncernu Coca-Cola, który ostrzegł, że pandemia koronawirusa mocno odciśnie swoje piętno na rezultatach napojowego giganta. Tylko w kwietniu wielkość sprzedaży spadła o 25 proc. na całym świecie.
Zadowoleni mogli być za to akcjonariusze Lockheed Martin, czołowego producenta uzbrojenia. Wyniki spółki za pierwszy kwartał przebiły oczekiwania specjalistów, ale firma zredukowała nieco swoje roczne prognozy odnośnie przychodów ze sprzedaży.
Na zamknięciu sesji indeks największych blue chipów DJIA zniżkował o 2,67 proc. Wskaźnik S&P500 tracił 3,07 proc. zaś technologiczny Nasdaq spadał o 3,48 proc.