Zwiększona podaż „zaowocowała” przerwaniem przez indeks S&P500 największego trzysesyjnego rajdu od ponad dwóch lat.
Przed końcem pierwszej półgodziny handlu, wskaźniki przeszły na zieloną stronę rynku. Kontratak byków okazał się jednak "anemiczny" i szybko ponownie do głosu doszła strona podażowa.
Inwestorów zaniepokoiły zaprezentowane dzisiaj dane z chińskiej gospodarki oraz wzrost liczby tzw. nowych bezrobotnych na amerykańskim rynku.
Indeks PMI dla przemysłu spadł listopadzie w Chinach do poziomu 49 pkt. Żaden z analityków, ankietowanych przez agencję Bloomberg nie oczekiwał aż takiej obniżki. Odczyt poniżej 50 pkt. sygnalizuje tymczasem kurczenie się gospodarki.
Z kolei liczba osób po raz pierwszy ubiegających się o zasiłek w USA wzrosła w minionym tygodniu o 6 tys.
Morale obozu byków podbudował przez moment odczyt wskaźnika ISM dla przemysłu. Rosnąc w listopadzie do 52,7 pkt przebił oczekiwania analityków. Wyższe niż prognozowano okazały się też wydatki na inwestycje budowlane.