Specjalista pomoże w razie problemów

opublikowano: 14-11-2018, 22:00

Większość firm na początku drogi korzysta ze wsparcia mentorów. Ale to samo może dla nich zrobić menedżer tymczasowy.

Aż 70 proc. początkujących spółek do rozwoju przedsięwzięcia potrzebuje wykwalifikowanych pracowników, pieniędzy oraz specjalistycznej wiedzy w postaci szkoleń, ekspertów lub mentorów — wynika z raportu Fundacji Startup Poland „Polskie Startupy 2018”. Prawie dwie trzecie polskich start-upów korzysta z mentoringu, który jest dla nich kluczowym czynnikiem, często decydującym o rozwoju biznesu. Jak sami twierdzą, to dzięki niemu zwiększają szanse na dotarcie do nowych kontaktów i zdobywają wiedzę. A tej brakuje im w szczególności w zakresie marketingu (53 proc.), zarządzania (46 proc.), technik sprzedaży (40 proc.) oraz prawa (39 proc.).

Jednak, jak przekonuje Beata Zborowska, partner w firmie consultingowej Mastery of Management, zamiast mentora, start-upy z powodzeniem mogą skorzystać z pomocy interim managera, czyli menedżera tymczasowego. Taką osobę zatrudnia się do realizacji ściśle określonego celu. Po wykonaniu zadania interim opuszcza organizację, a jego wynagrodzenie to w dużej części tzw. success fee. W start-upie interim manager może łączyć trzy funkcje, będące jednocześnie odpowiedzią na główne potrzeby młodej firmy.

Po pierwsze — mentora, który uzupełni tzw. lukę kompetencyjną w zespole i podzieli się z nim specjalistyczną wiedzą. Po drugie — współpracownika zatrudnionego do realizacji określonego zadania i aktywnie uczestniczącego w innych pracach zespołu. A po trzecie — doradcy, który wesprze firmę w rozwoju biznesu, np. poprzez pozyskanie źródeł finansowania. Ponadto start-upy mogą wykorzystać wiedzę i doświadczenie zewnętrznego eksperta na każdym etapie rozwoju biznesu. Do jego zadań może należeć m.in. pozyskanie inwestora lub partnera strategicznego, opracowanie strategii wejścia na rynek, wynegocjowanie kolejnych rund finansowania lub zbudowanie zespołu sprzedażowego.

— Warto podkreślić, że interim managerowie to zwykle byli dyrektorzy i prezesi firm — a więc osoby o dużej wiedzy i świadomości biznesowej z rozbudowaną siecią kontaktów, co poza ich ekspertyzą z konkretnego obszaru stanowi kolejną wartość dodaną — przekonuje Beata Zborowska.

Interesująca z punktu widzenia młodych firm jest też forma rozliczenia.

— W dużej mierze opiera się ono o uzyskane przez niego efekty. Dla młodych biznesów, które nie dysponują wystarczającą ilością gotówki na zatrudnienie pracownika na stałe, to rozwiązanie szczególnie atrakcyjne. A niejednokrotnie także tańsze — uważa Beata Zborowska.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Specjalista pomoże w razie problemów