Specjalista potrzebny od zaraz

02-07-2018, 22:00

Polskim firmom coraz trudniej walczyć z niedoborem talentów. Problemy ze znalezieniem pracowników zgłasza już 51 proc. rodzimych przedsiębiorców.

Numerem jeden na liście zawodów najbardziej dotkniętych niedoborem talentów w Polsce od kilku lat niezmiennie są wykwalifikowani pracownicy fizyczni, tj. elektrycy, spawacze, hydraulicy czy murarze — wynika z najnowszego raportu „Niedobór talentów”, zrealizowanego przez ManpowerGroup.

W czołówce najtrudniejszych do obsadzenia stanowisk znajdują się również kierowcy samochodów ciężarowych, budowlanych i transportu zbiorowego. Trzecie miejsce na podium zajmują operatorzy maszyn i produkcji. Jak wynika z badania, polskie firmy zgłaszały też trudności ze znalezieniem inżynierów, pracowników restauracji i hoteli oraz przedstawicieli handlowych. Pierwszą dziesiątkę zamykają pracownicy działu IT i biurowi.

Warto przeciwdziałać

— Niedobór talentów to problem, z jakim już od lat mierzą się polscy pracodawcy. Analizując dane z raportu, widzimy,że razem z rosnącym odsetkiem firm, które mają trudności z obsadzaniem stanowisk, rośnie też liczba spółek, które nie podejmują żadnych działań, by walczyć z tym zjawiskiem. Podczas gdy cztery lata temu w Polsce było to 29 proc. badanych firm, w roku bieżącym odsetek takich przedsiębiorstw wynosi już 35 proc. — komentuje Iwona Janas, dyrektor generalna ManpowerGroup w Polsce.

Ekspertka dodaje, że jeśli weźmiemy pod uwagę narastający problem niedoboru talentów, każda zwłoka przedsiębiorców i brak działań, by zatrzymać ten proces, może zmniejszać ich konkurencyjność i przewagę biznesową.

Jeśli przeanalizujemy dane z ostatnich 10 lat, zobaczymy, że z listy zawodów najbardziej dotkniętych niedoborem talentów zniknęły osoby zatrudniane w działach obsługi klienta oraz niewykwalifikowani pracownicy fizyczni. Do grupy najbardziej deficytowych zawodów dołączyli natomiast finansiści i księgowi. Pracodawcy zwracają również uwagę na większe problemy z obsadzeniem stanowisk biurowych niż jeszcze dwa lata temu.

Najtrudniej w dużych

Problem z niedoborem talentów zgłasza już 51 proc. polskich przedsiębiorców, a to aż o 6 proc. więcej niż w grudniu 2016 r., kiedy została opublikowana poprzednia edycja badania. Największe trudności w znalezieniu pracowników o odpowiednich kompetencjach zadeklarowali przedstawiciele dużych przedsiębiorstw (75 proc.).

Mniejsze problemy mają reprezentanci średnich (57 proc.), małych (48 proc.) i mikrofirm (29 proc.). Wynik, który uzyskał nasz kraj, daje nam miejsce powyżej średniej globalnej (45 proc.) i średniej dla Europy, Bliskiego Wschodu i Afryki (43 proc.). Natomiast na tle 25 przeanalizowanych przez ManpowerGroup rynków z regionu EMEA Polska znalazła się w pierwszej dziesiątce krajów, które deklarują największetrudności z rekrutacją odpowiednich pracowników. Najwyższe wyniki w regionie odnotowano w Rumunii (81 proc.), Bułgarii (68 proc.) i Turcji (66 proc.).

Natomiast najmniejsze problemy z pozyskiwaniem talentów wskazali pracodawcy z Irlandii (18 proc.), Wielkiej Brytanii (19 proc.) oraz Hiszpanii i Holandii — po 24 proc. W ujęciu globalnym największe trudności w rekrutacji pracowników mają firmy w Japonii (89 proc.), Rumunii (81 proc.) i na Tajwanie (78 proc.), z kolei najmniejsze — w Chinach (13 proc.), Irlandii (18 proc.) oraz Wielkiej Brytanii (19 proc.).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paulina Kostro

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Specjalista potrzebny od zaraz