Specjalne strefy robią się coraz większe

Marta Sieliwierstow
opublikowano: 2010-11-09 00:00

Czternaście Specjalnych Stref Ekonomicznych zajmuje ponad 13,3 tys. ha. Ale ciągle przyłącza się do nich kolejne grunty.

Żadna z 14 SEE nie jest zagospodarowana w 100 proc., ale ich zarządcy mogą starać się o objęcie specjalnym statusem kolejnych gruntów

Czternaście Specjalnych Stref Ekonomicznych zajmuje ponad 13,3 tys. ha. Ale ciągle przyłącza się do nich kolejne grunty.

Pierwsza Specjalna Strefa Ekonomiczna (SSE) powstała w Mielcu w 1995 r. Najwięcej przybyło ich w 1997 r. Początkowo Rada Ministrów utworzyła 17 stref, z czego działalność zaczęło 15. Obecnie działa ich 14. Najkrócej działa strefa krakowska — od 1998 r. Do 2008 r. łączna powierzchnia wszystkich stref nie mogła być większa niż 12 tys. ha. Na mocy nowelizacji ustawy o SSE z 4 sierpnia 2008 r. zwiększono limit powierzchni do 20 tys. ha.

Według danych Ministerstwa Gospodarki z 30 sierpnia 2010 r. największa jest strefa katowicka. Zajmuje 1,9 tys. ha w trzech województwach: śląskim, małopolskim i opolskim. Druga pod względem wielkości jest Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna — ponad 1,6 tys. ha w województwach: dolnośląskim, opolskim, wielkopolskim i lubuskim. Trzecie miejsce zajmuje strefa tarnobrzeska o powierzchni około 1,5 tys. ha.

Strefa na zawołanie

Chociaż żadna z 14 stref nie jest zagospodarowana w 100 proc., ich zarządcy mogą występować o objęcie statusem SSE kolejnych, w ich ocenie atrakcyjnych, gruntów. W połowie lipca zarząd Legnickiej SSE uzyskał pozwolenie na zwiększenie jej obszaru o 584 ha. Dla inwestorów przygotowano tereny w nowych podstrefach: w Miękini, Środzie Śląskiej i Okmianach. Powiększono też podstrefy w Polkowicach, Chojnowie, Legnicy. W sumie strefa będzie zajmowała 1041 ha.

— Nowe tereny dołącza się do SSE głównie w razie zainteresowania konkretnego inwestora daną działką. Oczywiście, zdarza się, że działka ze względu na dobre położenie i tym samym dużą szansę na szybkie znalezienia inwestora lub ze względu na wymiar ekonomiczno-społeczny jest włączana mimo braku inwestora. Mogą to być np. tereny postoczniowe, gdzie pozyskanie strategicznego inwestora będzie skuteczniejsze, jeżeli będzie można mu zaproponować korzyści płynące z działania w SSE — wyjaśnia Agnieszka Łukaszewska-Wojnarowska, dyrektor departamentu rozwoju regionalnego Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIiIZ).

Bywa i tak, że atrakcyjne grunty obejmuje się statusem SSE kosztem wyłączania terenów, które są w strefie, ale przez dłuższy czas nie znaleźli się inwestorzy chętni do ulokowania tam swoich przedsiębiorstw. Bazę terenów inwestycyjnych prowadzi PAIiIZ. Jest w niej 248 ofert sprzedaży gruntów należących do SSE (wszystkich ofert jest 1372). Poza tym każda strefa na swojej stronie internetowej zamieszcza ogłoszenia o przetargach.

Strefa strefie nierówna

Różnice pomiędzy strefami a ich wielkości, liczbie wydanych zezwoleń na działalność, a co ważniejsze — wartości zrealizowanych inwestycji są bardzo duże. Według danych z końca 2009 r. najwięcej, bo ponad 16 mld zł, zainwestowali przedsiębiorcy w Katowickiej SSE, a najmniej — 769 mln zł — w Słupskiej SSE.

— Nie powinniśmy mówić o złym rozmieszczaniu podstref, a raczej o atrakcyjności inwestycyjnej regionów i zainteresowania inwestorów konkretnymi obszarami. Trzeba też mieć na uwadze genezę zakładania SSE. Nie powstały dlatego, że region, miasto czy gmina były rozwinięte i zaawansowane technologicznie. Powstały po to, aby zachęcić przedsiębiorstwa do działania na terenach, gdzie brakowało miejsc pracy, a wskutek transformacji ustrojowej i gospodarczej nie było działających firm. Miały przyspieszyć rozwój gospodarczy regionów, wykorzystać nowe rozwiązania techniczne i technologiczne, zwiększyć konkurencyjność produktów i usług, a przede wszystkim — zagospodarować obszary poprzemysłowe i tworzyć miejsca pracy — mówi Agnieszka Łukaszewska-Wojnarowska.

Większość stref będzie działała do 2020 r. W tym czasie z pewnością zdążą przyłączyć sporo gruntów — byleby przedsiębiorcy chcieli na nich inwestować.