Spekulacje wybijają złotego
Nowe propozycje dotyczące dyplomatycznego zakończenia wojny w Kosowie poprawiły nastroje inwestorów. Deklaracje konkretnych działań mających na celu niedopuszczenie do rozprzestrzenienia się konfliktu na inne kraje bałkańskie powodują, że Kosowo nie oddziałuje już w znacznym stopniu na kursy wymiany walut. Ma to również pozytywny wpływ na polski rynek walutowy. Złoty, na otwarciu wybił się do poziomu 0,53/0,47 proc. powyżej parytetu. Za dolara płacono 4,0040/60 zł, a za euro 4,2500/35 zł.
Analitycy rynkowi odradzali przedwczesny optymizm. Ich zdaniem, złoty nadal będzie narażony na znaczne wahania związane z sytuacją na świecie. Nawet nieznaczny wzrost napięcia na Bałkanach może spowodować ponowne osłabienie naszej waluty. Według prognoz, w najbliższym czasie kurs złotego będzie się wahał między parytetem a 1-proc. odchyleniem powyżej parytetu.
Napływ krótkoterminowego, zagranicznego kapitału spekulacyjnego spowodował, że w czasie trwania porannej sesji złoty wybił się do 0,83/0,75 proc. odchylenia od parytetu. Dealerzy przestrzegali przed przedwczesnym upatrywaniu w tym symptomów wykrystalizowania się trendu wzrostowego. Ich zdaniem, prawdopodobna realizacja zysków mogła w czasie popołudniowej sesji zepchnąć złotego ponownie w okolice parytetu. Technicznie 1-proc. poziom odchylenia od parytetu jest silnym oporem dla polskiej waluty, a dopiero po jego przebiciu można się spodziewać dalszych wzrostów.
NA WCZORAJSZEJ aukcji resort finansów zaoferował bony: 13- i 26-tygodniowe po 200 mln zł, oraz 52-tygodniowe za 500 mln zł, o łącznej wartości 900 mln zł. Dealerzy prognozowali, że na przetargu rentowność bonów 52- -tygodniowych będzie odzwierciedlać sytuację na rynku wtórnym. W związku z tym wzrośnie ona ponownie do 12,05 proc., w porównaniu do spadku do 11,97 proc. na ubiegłotygodniowym przetargu. Nie przewidywano też znaczącej aktywności inwestorów zagranicznych, co mogłoby wpłynąć na spadek rentowności.
Po ubiegłotygodniowych wybiciach do 14 proc., wczoraj jednodniowe depozyty otworzyły się niżej — O/N i T/N na poziomie 13,20/13,40 proc. Na potanieniu pieniądza zaważył napływ na rynek międzybankowy 54 mln zł netto. Jak zwykle, w poniedziałek, w związku z aukcją bonów skarbowych, bank centralny nie przeprowadził operacji otwartego rynku.
NA GIEŁDZIE walutowej w Tokio, po zamykaniu przez banki długich pozycji dolarowych, jen zaczął się wzmacniać. Jednak zakupy dolara przez inwestorów instytucjonalnych spowodowały ograniczenie wzrostu i na zamknięciu sesji za zielonego płacono 118,95 jenów. Jednocześnie odnotowano nieznaczny spadek indeksu Nikkei. Japoński indeks giełdowy po kilku dniach wzrostów osłabił się o 0,03 proc., a jego wartość wyniosła 16 918,51 pkt.
Uwaga rynków walutowych była skupiona na spotkaniu G7 — ministrów finansów z siedmiu najbardziej uprzemysłowionych państw świata — które rozpoczęło się wczoraj w Waszyngtonie. Analitycy nie spodziewali się jednak, że na tym spotkaniu zostaną podjęte decyzje, które wpłyną znacząco na rynki walutowe. Wynika to z tego, że obecny, w miarę stabilny poziom kursów wymiany jest satysfakcjonujący dla szefów państw „siódemki”.