Spekulanci mogą przetestować wytrzymałość strefy euro

Quercus TFI S.A.
opublikowano: 2010-05-18 16:48

Sytuacja na rynkach finansowych w ostatnich dniach cały czas pozostaje napięta i to pomimo ustanowienia w poprzedni weekend Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego. Wprawdzie początkowo kapitał spekulacyjny wycofał się, zamykając krótkie pozycje, jednak stan podwyższonej nerwowości jest wyraźnie odczuwalny. Dlaczego?

Europejscy liderzy wysłali bowiem kilka niefortunnych sygnałów, które złośliwi mogliby nazwać zaproszeniem spekulantów z całego świata do kolejnych ataków i przetestowania wytrzymałości strefy euro. Po pierwsze padły słowa o „obronie euro za wszelką cenę”, co zamiast uspakajająco zadziałać może jak płachta na byka. Po drugie prace przebiegały jak na UE w niesłychanym tempie, ponieważ „mechanizm obronny miał być gotowy przed poniedziałkowym otwarciem giełd w Azji”. Do tej pory politycy zwykle chcieli przypodobać się wyborcom, teraz dochodzi jeszcze jeden obiekt zalotów – rynki finansowe. Czy oby nie ma w tym sprzeczności? Po trzecie wielu ekonomistów i analityków zwróciło natychmiast uwagę, że plan jest „zamiataniem brudów pod dywan”, a nie krokiem w kierunku fundamentalnych reform.

A reformy, niestety, rozpoczyna się zwykle dopiero, gdy nóż jest już na gardle, czego najlepszym przykładem jest Grecja. W ostatnich dniach grecki rząd opublikował listę z inicjałami 57 lekarzy oskarżonych o unikanie płacenia podatków. Jednym z najpoważniejszych problemów tego kraju jest istnienie ogromnej szarej strefy, w szczególności w szeroko rozumianym sektorze ochrony zdrowia. Publikację listy należy odbierać jako wyraz determinacji rządu w kierunku zwiększenia ściągalności podatków. Zgodnie z umową z UE, dzięki uszczelnieniu systemu podatkowego w greckim budżecie powinno pojawić się dodatkowe 1,5 mld euro dochodów rocznie. Innym przykładem zmian będą cięcia wydatków na armię. Mało kto już pamięta, że w 1996 r. Grecja była bliska podjęcia konfliktu zbrojnego z Turcją (pomimo, że oba kraje są członkami NATO). Napięcia na linii Ateny-Istanbul doprowadziły do tego, że w minionej dekadzie Grecja wydała na zbrojenia niebagatelną kwotę 50 mld euro. Teraz stosunki między obu krajami ocieplają się, co powinno zaowocować znacznymi cięciami wydatków na wojsko.

Reasumując, samymi planami ratunkowymi strefa euro może się nie uchronić przed kolejnymi atakami spekulacyjnego kapitału. Testowaniu wytrzymałości europejskiej waluty sprzyjać mogą coraz bardziej niechętne euru i pomaganiu krajom w tarapatach nastroje społeczne w takich krajach, jak Niemcy czy Francja. Już dziś wielu obywateli tych państw winą za coraz trudniejszą sytuację finansowo-gospodarczą obwinia wspólną europejską walutę. Cały czas zalecamy zachowanie zwiększonej ostrożności.

Sebastian Buczek
Prezes Zarządu / CEO
Quercus Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych S.A.