Spirala strachu po fatalnym odczycie ISM dla przemysłu

Marek Rogalski – analityk DM BOŚ (BOSSA FX)
01-08-2011, 18:14

Spowolnienie globalnej gospodarki zaczyna być widoczne – tylko dzisiaj napłynęły słabe odczyty indeksów aktywności PMI dla przemysłu Chin, państw strefy euro, Wielkiej Brytanii, czy też wreszcie z USA. W  tym ostatnim przypadku stał się on swoistym „emocjonalnym spustem”, który uruchomił lawinę.

Oczekiwano indeksu ISM na poziomie 54,9 pkt., a otrzymano 50,9 pkt. – to już dość blisko recesyjnej bariery 50 pkt. W efekcie giełdy runęły w dół, a za nimi mocno zyskał amerykański dolar. Jednak nie w relacji do tzw. bezpiecznych przystani – umocnienie franka, czy  też japońskiego jena było gwałtowne, co widać też po sytuacji u nas w kraju. Kurs CHF/PLN z hukiem przebił kolejną psychologiczną barierę 3,60 i ustanowił szczyt w okolicach 3,62 – stało się to zaledwie w ciągu kilkunastu minut…. W efekcie z rannego nieznacznego optymizmu nie pozostało wiele. Zresztą inwestorzy coraz bardziej obawiali się, że ewentualne porozumienie w USA w kwestii podwyższenia limitu zadłużenia USA, a także cięć wydatków w tamtejszym budżecie, nie zapobiegnie możliwości obniżki ratingu Stanów Zjednoczonych. A połączenie niższego ratingu i słabnącej gospodarki to już dość wybuchowa mieszanka dla rynków finansowych. Zwłaszcza, że w długim terminie może nieść ze sobą bardzo poważne skutki – długotrwałą stagnację w amerykańskiej gospodarce i jeszcze większy kryzys w strefie euro (problemy Hiszpanii i Włoch staną się jeszcze bardziej realne, jeżeli kraje te wejdą w recesję).

W najbliższych godzinach zapewne dowiemy się, czy Kongres USA zaakceptował wypracowany wspólnie przez politycznych liderów plan oszczędnościowy w USA. To jednak nie poprawi znacząco nastrojów, gdyż inwestorzy będą czekać na komentarze ze strony agencji ratingowych, jakie pojawią się w kolejnych dniach. W nocy warto będzie zwrócić uwagę na posiedzenie Banku Australii (zwłaszcza na komunikat), a rano na dane ze Szwajcarii (kluczowy może okazać się lipcowy odczyt indeksu PMI).

EUR/USD: Rynek wyraźnie zawrócił na dół i ustanowił nowe lokalne minima na 1,4190. Rejon 1,42 to mocne wsparcie, stąd też nie można wykluczyć nieznacznego odreagowania w najbliższych godzinach. Mocnym oporem będzie już strefa 1,4250-1,4280 i w perspektywie kilkunastu godzin nowe minima (poniżej 1,4190) są możliwe. W terminie kilku dni rośnie prawdopodobieństwo testowania 1,3850-1,3900.

Sporządził: Marek Rogalski – analityk DM BOŚ (BOSSA FX)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski – analityk DM BOŚ (BOSSA FX)

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Spirala strachu po fatalnym odczycie ISM dla przemysłu