Jest koniunktura, SKOK rosną w siłę. Ich aktywa sięgają już prawie 6 mld zł.
Rosyjskie powiedzenie „tisze jedziesz, dalsze budziesz” nie sprawdza się w przypadku Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych (SKOK). Choć wokół nich nagromadziło się w ubiegłym roku mnóstwo emocji (głównie politycznych), nie zaszkodziło to ich rozwojowi. Widać to po wynikach (patrz ramka). Wzrost zanotowano w każdej kategorii: liczby klientów, aktywów, depozytów i pożyczek. Z biznesowego punktu widzenia takie osiągnięcia nie powinny dziwić. Konkurenci SKOK, czyli banki, też miały dobry rok.
— Szacujemy, że w 2007 r. osiągniemy podobną dynamikę — ocenia Grzegorz Bierecki, prezes Kasy Krajowej SKOK.
Dalszy rozwój kas będzie możliwy dzięki nowym produktom, m.in. pożyczkom długoterminowym na mieszkania.
Spółdzielcze kasy działają w Polsce od 14 lat. Obecnie jest ich 70 i dysponują łącznie siecią 1589 oddziałów (na koniec 2006 r.), co stawia je na pierwszym miejscu, biorąc pod uwagę inne instytucje finansowe.