Spółka Sołowowa wchodzi w medyczne 3D

opublikowano: 18-12-2018, 22:00

3DGence znalazła w Bułgarii nabywcę drukarek 3D. Zyskały one nowe zastosowanie — wydrukowany na nich implant żebra wszczepiono już pacjentowi.

Drukowanie przestrzenne kojarzy się z prototypowaniem lub produkcją drobnych części zamiennych. Coraz częściej jednak po wydruki 3D sięga medycyna — nie tylko przy tworzeniu modeli, z użyciem których opracowywane są plany zabiegów operacyjnych lub ćwiczone najtrudniejsze czynności chirurgów, lecz także do wytwarzania implantów do przeszczepów.

Zespół 3DGence, w tym Kamil
Nowoczek (po lewej) i Krzysztof Roguski, menedżerowie z działu badań i rozwoju,
aby wyrobić sobie pozycję na rynku, reinwestuje pieniądze zarobione na
sprzedaży w udoskonalanie drukarek. Pracuje też nad nowymi materiałami
ułatwiającymi wydruk przestrzenny.
Zobacz więcej

W  LABORATORIUM:

Zespół 3DGence, w tym Kamil Nowoczek (po lewej) i Krzysztof Roguski, menedżerowie z działu badań i rozwoju, aby wyrobić sobie pozycję na rynku, reinwestuje pieniądze zarobione na sprzedaży w udoskonalanie drukarek. Pracuje też nad nowymi materiałami ułatwiającymi wydruk przestrzenny. Fot. ARC

Sukcesem na tym polu pochwalił się właśnie zespół 3DGence, producent drukarek 3D, w który zainwestował Michał Sołowow. Do swoich referencyjnych wdrożeń spółka dopisała współpracę z bułgarskim odbiorcą — za jego pośrednictwem na wyprodukowanej w Polsce drukarce stworzono implant żebra i wszczepiono go pacjentowi w klinice w Sofii. Menedżerowie spółki podkreślają, że był to pierwszy tego typu przypadek w Bułgarii i jeden z nielicznych na świecie.

35-letni mężczyzna cierpiał z powodu zdeformowanej przez nowotwór kości. Lekarze zdecydowali o konieczności jej usunięcia i zastąpienia implantem. Eksperymentalnie zdecydowano się na trójwymiarowy wydruk, którego podstawową zaletą jest idealne odwzorowanie kształtu naturalnego żebra, z uwzględnieniem oryginalnej grubości i wygięcia. Do jego wykonania użyto specjalnego nylonu certyfikowanego przez amerykańską Agencję ds. Żywności i Leków (Food and Drug Administration). Za finalny wydruk odpowiadała firma 3Dbgprint. Zabieg przebiegł pomyślnie, a lekarze planują kolejne operacje z wykorzystaniem technologii — zamierzają wydrukować implant trzech żeber wraz z mostkiem.

O powodzeniu tego typu przedsięwzięć decydują możliwości dostosowania wielu parametrów druku i materiału do konkretnych potrzeb, co przy wielu wdrożeniach nadal bywa barierą trudną do pokonania.

W Polsce na modelach organów wydrukowanych na sprzęcie 3DGence pracują przed zabiegami chirurdzy związani z Fundacją Rozwoju Kardiochirurgii im. Zbigniewa Religi. Spółka znajduje odbiorców jednak głównie poza medycyną — w przemyśle i branży automotive. Ciekawe wdrożenie: jednym z pierwszych odbiorców była fabryka Opla w Gliwicach, gdzie w druku 3D wyprodukowano osłony na klucze dynamometryczne, chroniące pracowników przed urazami dłoni. Firma sprzedaje kilkaset sztuk drukarek rocznie. Przychody w dużej mierze reinwestuje w badania i rozwój, co — jak zaznacza Piotr Lutostański, członek zarządu 3DGence — na obecnym etapie rozwoju rynku jest koniecznością.

— Wartość rynku druku 3D np. w metalu zwiększa się o blisko 80 proc. rocznie. Spodziewamy się jednak, że niebawem nowym firmom coraz trudniej będzie zaistnieć na rynku i rywalizować z tymi, które wystartowały wcześniej. Z tego powodu również my inwestujemy w rozwój i poszukujemy nowych zastosowań dla tej technologii. Robimy wszystko, by nie zostać w tyle za konkurencją — dodaje Piotr Lutostański.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy