SPÓŁKI CUKIERNICZE MUSZĄ OBNIŻAĆ KOSZTY
W drugim półroczu 2000 r. producentów słodyczy czeka dalsza restruktryzacja
Po udanym pierwszym kwartale 2000 roku, kolejny był już dużo gorszy dla giełdowych spółek cukierniczych. Część specjalistów uważa, że w drugiej połowie roku kondycja zakładów będzie lepsza. Według innych, spółki nadal będą borykać się z problemami, a ich rozwiązaniem byłoby pozyskanie inwestora branżowego.
Początek roku nie zapowiadał kłopotów. Zarówno Mieszko, Jutrzenka, jak też Wawel w okresie styczeń-marzec wykazały się wysoką rentownością i niezłymi przychodami. Niestety trzy następne miesiące obnażyły słabość spółek cukierniczych. Nie tylko okazało się, że Wawel i Jutrzenka poniosły straty, ale mają także kłopoty ze sprzedażą własnych wyrobów. Tylko Mieszkowi udaje się cały czas zdobywać rynek, ale dzieje się to kosztem spadku rentowności.
Redukowanie kosztów
Według Bogny Sikorskiej, analityka CDM Pekao SA, w trzecim i czwartym kwartale tego roku giełdowe spółki cukiernicze powinny wykazać zysk, chociaż niewielki. Mimo prognozowanych skromnych zysków w drugiej części 2000 roku jest szansa na odrobienie dotychczasowych strat. Jednak sporo pracy czeka szczególnie dwa zakłady.
— Wawel i Jutrzenka muszą dążyć do obniżenia kosztów. Nieuchronnie wiąże się to z redukcją zatrudnienia. Szczególnie duży przerost zatrudnienia ma zakład z Bydgoszczy i ciężko będzie w tej spółce przeprowadzić zwolnienia na większą skalę. Krakowska spółka ma o tyle łatwiej, że jest bardziej zaawansowana pod względem pracowniczej restrukturyzacji, choć jeszcze do niedawna poziom zatrudnienia wzbudzał wiele zastrzeżeń — ocenia Bogna Sikorska.
Niewyraźne perspektywy
Analitycy coraz częściej podkreślają, że o wynikach spółek cukierniczych decyduje nie tylko czynnik sezonowości. Coraz bardziej we znaki daje się konkurencja, która niejednokrotnie działa z pomocą inwestora zagranicznego. Tymczasem żadna z giełdowych spółek nie dysponuje takim wsparciem. Najbliższa pozyskania branżowego partnera była Jutrzenka. Jednak w ocenie specjalistów coraz trudniej będzie jej osiągnąć ten cel.
— Gdyby nie zakończone fiaskiem ubiegłoroczne negocjacje Jutrzenki z Fazerem, spółka nie miałaby tak znacznych opóźnień w przeprowadzaniu programu restrukturyzacji i byłaby na zupełnie innym poziomie rozwoju. Podobne opóźnienia ma Wawel. Spółka również planuje restrukturyzację m.in. zatrudnienia, produkcji, wprowadzanie nowych produktów oraz dużą kampanię reklamową — uważa Małgorzata Wąsowska, analityk PBK AM.
Na tym tle najlepiej prezentuje się Mieszko. Raciborskie przedsiębiorstwo wydaje się dobrze zarządzane i zrestrukturyzowane. Dodatkowo notuje stały przyrost sprzedaży.
Trudny eksport
W tej chwili krajowe zakłady wiążą sprzedaż własnych produktów przede wszystkim z rynkiem krajowym.
— Nie mamy czego szukać na zachodzie Europy, przynajmniej pod rodzimymi markami, które nie są rozpoznawalne na zagranicznych rynkach. Jedna ze spó-łek chcąc zaistnieć w Niemczech próbowała wprowadzić własne produkty pod marką jednego z tamtejszych supermarketów, ale niewiele z tego wyszło — zauważa Bogna Sikorska.