Spółki paliwowe wzmocniły indeksy na Wall Street

(Paweł Kubisiak)
opublikowano: 2005-08-31 22:02

Skutki huraganu Katrina i ceny ropy naftowej nie schodzą z centrum uwagi amerykańskich inwestorów. Na rynku panowała prawdziwa huśtawka nastrojów, stabilnie zachowywały się jedynie rosnące akcje spółek paliwowych i tracące akcje ubezpieczycieli. Na zamknięciu przeważył jednak popyt, dzięki czemu indeksy zamknęły dzień na plusie.

Skutki huraganu Katrina i ceny ropy naftowej nie schodzą z centrum uwagi amerykańskich inwestorów. Na rynku panowała prawdziwa huśtawka nastrojów, stabilnie zachowywały się jedynie rosnące akcje spółek paliwowych i tracące akcje ubezpieczycieli. Na zamknięciu przeważył jednak popyt, dzięki czemu indeksy zamknęły dzień na plusie.

Na początku sesji rozczarowały dane makro. Skorygowane dane o wzroście amerykańskiego PKB w drugim kwartale okazały się gorsze od oczekiwań. Wbrew optymistycznym prognozom wzrost skorygowano do 3,3 proc. z 3,4 proc. Z kolei publikacja indeksu kondycji przemysłu w regionie Środkowego Zachodu USA pokazała, że po raz pierwszy od ponad dwóch lat znalazł się on w fazie recesji. Indeks Menadżerów Logistyki z Chicago spadł w sierpniu do 49,2 pkt., podczas gdy analitycy spodziewali się 61 pkt.

Potem rynek skupił się na rynku paliw. Z najnowszych raportów rządowych wynika, że jeszcze przed atakiem huraganu zapasy ropy nieprzetworzonej spadły w ubiegłym tygodniu mocniej od oczekiwań - o 1,5 mln baryłek.  Lecz znacznie lepsze od prognoz były dane o produktach przetworzonych - zapasy produktów ropopochodnych wzrosły o 2,7 mln baryłek, a benzyny spadły o jedynie o 500.000 baryłek.

Różne są też interpretacje gospodarczych skutków przejścia huraganu przez południowe stany USA. Z jednej strony analitycy uważają, że zniszczenia dokonane przez huragan mogą zagrozić spowolnieniem gospodarczym i w efekcie skłonić Fed do wstrzymania podwyżek stóp procentowych. A niższe stopy to wyższy popyt na rynku akcji. Z kolei doradcy prezydenta George'a Busha uważają, że huragan może mieć umiarkowany wpływ na gospodarkę amerykańską, jeśli przerwy w produkcji paliw nie będą długotrwałe.

Ostatecznie jednak zdecydowało uwolnienie strategicznej rezerwy paliwowej przez rząd USA, co ma złagodzić obawy rynku związane z zakłóceniami produkcji ropy w rejonie objętym katastrofą. W efekcie ropa naftowa spadła w Nowym Jorku do poziomu 68,90 dolara za baryłkę, co uspokoiło inwestorów.

Spadki cen ropy nie powstrzymały wzrostu spółek paliwowych. W górę poszła wycena takich gigantów jak Exxon Mobil, ConocoPhillips i Chevron.

Ponad 12 proc. wzrosły akcje Tiffany. Sieć luksusowej odzieży pochwaliła się lepszymi od oczekiwań wynikami i dobrymi prognozami. Podobnie wzrosły akcje innego odzieżowego detalisty, spółki Hot Topic. Analitycy Citigroup podnieśli swoją rekomendację dla akcji spółki ze "sprzedaj" do "kupuj".

W obawie o finansowe skutki uderzenia Katriny kolejny dzień zakończyły na minusie akcje ubezpieczycieli. W dół poszła wycena American International Group, ACE, Allstate czy St. Paul Travelers. Straty, które będą musieli pokryć ubezpieczyciele, szacowane są nawet na 26 mld dolarów.

PK