KNF już wie, kto stoi za cypryjską spółką, która za 1 zł przejęła kartografię od MIT
MNI, Hyperion i MIT są sprawdzane m.in. pod kątem wywiązywania się z obowiązków informacyjnych.
Dzięki spółkom kontrolowanym przez Andrzeja Piechockiego Komisja Nadzoru Finansowego (KNF) ma pełne ręce roboty. Bada głównie obowiązki informacyjne MNI, MIT i Hyperiona.
— Wyjaśniane są m.in. sprawy prognoz, podpisania listów intencyjnych i międzynarodowych standardów rachunkowości — mówi enigmatycznie Łukasz Dajnowicz, rzecznik KNF.
Nam udało się dowiedzieć, że pod lupę nadzór wziął m.in. marcowe raporty MNI, MIT i Hyperiona informujące o zakończeniu negocjacji z Yorkville Advisors (YA) "bez dojścia do porozumienia". W grudniu 2010 r. wszystkie firmy informowały o podpisaniu z YA listów intencyjnych, w wyniku których fundusz miał zainwestować 17 mln EUR (około 67 mln zł).
Łukasz Dajnowicz wyjaśnia, że chodzi głównie o użycie sformułowania "bez dojścia do porozumienia" w sytuacji, kiedy YA twierdzi, że strony dogadały się w sprawie inwestycji, tylko MNI, MIT i Hyperion się z tego jednostronnie wycofały.
— Miały do tego prawo, jednak powody tej decyzji są dla YA niezrozumiałe — mówi Anna Popłonkowska, przedstawicielka funduszu w Polsce.
Wieści z Cypru
KNF wciąż bada też dziwną transakcję z grudnia 2009 r., której kulisy ujawniliśmy w "PB". Chodzi o sprzedaż przez MIT działu tradycyjnej kartografii za 1 zł cypryjskiej spółce Sunnytop Investment. KNF zapowiadała, że przy pomocy swego cypryjskiego odpowiednika będzie chciał ustalić m.in., kto stoi za Sunnytop. I właśnie ustalił.
— Te informacje są poufne, ale mogę powiedzieć, że dają podstawę do dalszych działań nadzorczych — mówi Łukasz Dajnowicz.
Przypomnijmy, co ustaliliśmy: pełnomocnikiem cypryjskiej spółki (o czym rynek nie wiedział) była Karolina Kocemba, wiceprzewodnicząca rady nadzorczej MIT, od lat pracująca dla Andrzeja Piechockiego, a polska aktywność Sunnytop ograniczyła się do tej transakcji oraz zakupu dwóch innych spółek od MNI. Mimo to Andrzej Piechocki zapewnia, że nie wie, kto jest właścicielem spółki z Cypru, a on nie ma z nią nic wspólnego.
Donos na "PB"
KNF prowadzi też jedno postępowanie z zawiadomienia zarządu MIT, dotyczące podejrzenia manipulowania kursem tej spółki przez "PB". Chodzi o artykuł z listopada 2010 r., w którym napisaliśmy, że większość zysków MIT po trzech kwartałach 2010 r. wynikało z rozwiązania rezerw, utworzonych rok wcześniej przez EL2, spółkę zależną MIT.
W oświadczeniu wydanym po tekście zarząd MIT pisał m.in. że: "tezy zawarte w publikacji są nieprawdziwe, nieobiektywne i stronnicze". Tymczasem udało nam się dowiedzieć, że Karolina Kocemba jako pełnomocnik EL2 w piśmie skierowanym do sądu, w którym toczy się proces tej spółki z jej wcześniejszym partnerem biznesowym — Internet Q, napisała m. in.: "z całą pewnością na wynik finansowy Obowiązanego [tzn. EL2 — przyp. aut.] wpłynął efekt rozwiązania rezerw krótkoterminowych utworzonych w roku 2009 r.". Co na to Andrzej Piechocki?
— Nie będziemy publicznie komentować naszych pism procesowych. Wymaga tego interes akcjonariuszy — mówi prezes MNI i szef rad nadzorczych MIT i Hyperiona.