Spółki surowcowe poprawiły koniunkturę w Europie

opublikowano: 2007-02-23 16:18

Wzrost cen metali i ropy naftowej wzmocnił kondycję europejskich giełd, które zachwiały się po rozczarowującej publikacji niemieckiego indeksu Ifo.

Wzrost cen metali i ropy naftowej wzmocnił kondycję europejskich giełd, które zachwiały się po rozczarowującej publikacji niemieckiego indeksu Ifo.

Główne indeksy Starego Kontynentu zbliżają się do końca tygodnia na niewielkich plusach. Popyt skupił się na spółkach paliwowych i wydobywczych, które, podobnie jak wcześnie na giełdach Dalekiego Wschodu, korzystają na wzroście cen metali i ropy naftowej.

Dużym popytem cieszą się akcje BHP Billiton, największej spółki wydobywczej świata, które podobnie jak papiery trzeciego w tej branży koncernu Rio Tinto, zyskały ponad 1 proc. Przeszło 2 proc. wzrosła wycena Xstrata, czwartego na świecie producenta miedzi. Ceny metali wzrosły na giełdzie w Londynie, gdyż rynek spodziewa się skoku popytu po noworocznym tygodniu w Chinach.

Dobra koniunktura zapanowała też w sektorze spożywczym po wzroście cen ropy, związanym ze spadkiem zapasów paliwa w USA. BP, druga w Europie spółka paliwowa zyskała prawie 2 proc., a przeszło 2 proc. wzrostem może pochwalić się norweski Statoil.

Skalę wzrostów ograniczyła publikacja niemieckiego indeksu nastrojów Ifo. Indeks, obliczany w Monachium na podstawie ankiety przeprowadzanej wśród 7 tys. przedsiębiorców i menedżerów, spadł w lutym do 107 pkt. ze 107,9 w styczniu. Ekonomiści ankietowani przez Bloomberga oczekiwali spadku do 107,5 pkt.

Negatywny wydźwięk z niemieckiej gospodarki stonowały doniesienia z Wielkiej Brytanii, gdzie w minionym kwartale gospodarka rosła najszybciej od 2,5 roku.

Ale też w Londynie był jeden z liderów spadków. Lloyds TSB stracił prawie 4 proc. Największy na Wyspach pożyczkodawca poprawił wynik netto, ale było to efektem zwolnienia 4 tys. pracowników, a przychody rozczarowały.

PK