Giełdy strefy euro zakończyły czwartkowe sesje w czerwonej strefie: w Londynie FTSE stracił 0,89 proc., paryski CAC spadł o 2,22 proc., a we Frankfurcie DAX stracił 1,91 proc. Przecenę wywołały spółki z sektora TMT, a spadkom przewodziły akcje konsultantów IT i producentów telefonów komórkowych.
W Paryżu o 4,2 proc. spadła wycena konsultanta technologicznego Cap Gemini. Spółka o połowę obniżyła tegoroczną prognozę marży operacyjnej i planuje zmiany na stanowisku prezesa. W Londynie akcje Logica, konkurenta Cap Gemini straciły 14,2 proc., gdyż spółka zapowiedziała niższą dynamikę sprzedaży oprogramowania dla telefonów komórkowych. Słabe nastroje rynku pogorszyły się po publikacji danych o sprzedaży detalicznej w USA oraz zapowiedzi gorszych wyników spółek po obu stronach Atlantyku. Francuski Alcatel, który myślał o fuzji z Lucent, stracił 7,4 proc., natomiast szwedzki Ericsson stracił 6,4 proc., a fińska Nokia 3,5 proc.
Prawie 7 proc. potaniały akcje British Sky Broadcasting po tym, jak Deutsche Bank sprzedał certyfikaty brytyjskiego operatora płatnej telewizji.
Po stronie wzrostów znalazły się natomiast akcje brytyjskich sieci detalicznych, gdzie sprzedaż detaliczna wzrosła o 7,1 proc. osiągając największy wzrost od 13 lat. W Niemczech wzrosły natomiast spółki energetyczne RWE i E.ON.
Sytuację nieznacznie poprawiły prognozy Europejskiego Banku Centralnego. Bank obniżył co prawda szacunki wzrostu gospodarczego, za to przewiduje spadek inflacji do 1,1 proc., co może przynieść dalsze obniżki stóp procentowych.
Paweł Kubisiak, [email protected]