Spółki z grupy Sjöblom miały swój dzień

GRA
opublikowano: 2008-11-04 00:00

Stormm, Jago, Zremb-Chojnice i Gant — wszystkie drożały. Powód? Planowana fuzja pierwszych dwóch, która pociągnęła resztę.

Stormm, Jago, Zremb-Chojnice i Gant — wszystkie drożały. Powód? Planowana fuzja pierwszych dwóch, która pociągnęła resztę.

Wczorajszą sesję spółki ze stajni Elżbiety Sjöblom zaliczą do udanych. Notowania inwestycyjnego Stormmu i mrożonkowego Jago (Stormm ma w nim 20 proc. głosów) podbiła piątkowa informacja o planowanym połączeniu obu firm. Inwestorzy uznali najprawdopodobniej, że transakcja da więcej korzyści Stormmowi, na co wskazuje 46-procentowy wzrost kursu tego podmiotu. Na jego tle Jago wypadło wręcz blado, drożejąc tylko o 11 proc.

Trudno określić synergie wynikające z połączenia obu spółek. Przedstawiciele obu firm nie chcą odpowiadać na takie pytania.

— Nie będę komentował tej sprawy, dopóki nie zostanie ustalony parytet wymiany akcji — ucina Krzysztof Kosiorek-Sobolewski, prezes i akcjonariusz Stormmu.

Na zwyżce notowań pary Jago-Stormm skorzystały również spółki powiązane z nimi kapitałowo. Zremb-Chojnice, spółka zależna Stormmu, zyskał 2,6 proc. Jego notowania podbiły dodatkowo wyniki z trzeciego kwartału, które spółka opublikowała przed wczorajszą sesją. Producent konstrukcji stalowych pokazał 0,5 mln zł zysku netto (zysk porównywalny z ubiegłorocznym), przy 8,44 mln zł obrotów (wobec 7,4 mln zł rok temu). Podrożał też wrocławski Gant, w którym 9 proc. ma Stormm. Akcje dewelopera zyskały wczoraj 10 proc.