Sposób na Unię

Katarzyna Jaźwińska
05-10-2004, 00:00

Donbas albo LNM mogą kupić nie tylko majątek hutniczy, ale także koksownię. Transakcja powinna ucieszyć Brukselę.

Zgodnie z dotychczasowym programem restrukturyzacji Huty Częstochowa (HCz), producenta blach okrętowych i rur, wierzyciele cywilnoprawni (banki, dostawcy, ARP) mają przejąć majątek produkcyjny firmy i sprzedać inwestorowi. Wśród zainteresowanych są LNM i ukraiński Donbas. Wierzyciele publicznoprawni (ZUS, fiskus) mają natomiast zabezpieczyć należności majątkiem nieprodukcyjnym, wniesionym do spółki o nazwie Operator.

Nowe rozwiązania

Przedstawiciele polskiego rządu, hut oraz wierzyciele zmienią jednak te zasady.

— Dołączymy do sprzedawanych aktywów także spółki zależne należące do HCz — na przykład koksownię czy zakład produkcji rur — dowiedzieliśmy się od jednej z osób, która prowadzi transakcję sprzedaży.

Dzięki temu wierzyciele publicznoprawni (np. ZUS, którym huta jest winna w sumie około 400 mln zł) odzyskają należności, które mają zabezpieczone majątkiem produkcyjnym. W starej koncepcji mieli znieść swoje zabezpieczenia i przenieść je na spółkę operatorską.

Dotychczas inwestorzy proponowali za majątek produkcyjny około 350 mln zł. Za spółki huty będą musieli dopłacić mniej więcej 150 mln zł.

Uspokoić Brukselę

Skąd pomysł zaoferowania inwestorom spółek HCz? Okazuje się, że ten krok ma uspokoić Unię, która zarzuca Polsce możliwość udzielenia hucie niedozwolonej pomocy. Komisja Europejska obawia się bowiem, że wierzyciele publicznoprawni, przy dotychczasowych zasadach sprzedaży, mogą mieć mniejsze szanse niż wierzyciele handlowi na korzystne odzyskanie należności. Nie wiadomo bowiem, kiedy i za ile mogliby sprzedać nieprodukcyjny majątek.

Wszystko wskazuje na to, że inwestorów ucieszy zmiana zasad. Ukraiński Donbas od początku deklarował bowiem chęć zakupu spółek zależnych. LNM zaś przede wszystkim chce dostać częstochowską koksownię.

Coś za coś

Komisja Europejska szacuje, że gdyby sprzedaż aktywów hutniczych odbyła się na dotychczasowych zasadach, pomoc państwa sięgałaby od 600 mln zł do nawet 1 mld zł. Różnica zależy przede wszystkim od tego, w jaki sposób liczone jest umorzenie części wierzytelności publicznoprawnych.

Jednak zmiana zasad sprzedaży może nie wystarczyć, by uspokoić Brukselę. Jak wcześniej pisaliśmy, może też dojść do aneksowania traktatu akcesyjnego i dopisania do niego pomocy dla huty. Jeśli tak się stanie, konieczne też będzie ograniczenie mocy produkcyjnych. Zgodnie z prawem, jeśli firma otrzymuje pomoc, musi zredukować moce. Tyle tylko że ani Donbas, ani LNM o redukcji mocy w hucie nie chcą słyszeć. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się więc, że będą musieli dokupić majątek Huty Jedność i zlikwidować go.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Sposób na Unię