Na śniadanie - wiadomo. Kakaowy omlet na słodko. Dla spieszących się do pracy herbatniki w czekoladzie zanurzane w kawie lub jogurt z musli z kawałkami czekolady i suszonym bananem.

Na drugie śniadanie: filiżanka gorącej czekolady z bitą śmietaną. Raczej popijana wodą, dla opanowania cierpkości podniebienia.
Obiad: polędwiczki wieprzowe z sosem czekoladowym. Spokojnie, sos ten powstaje na bazie wytrawnego wina i czekolady gorzkiej, więc wszystko idealnie się komponuje. Dla równowagi sałata rzymska z vinegretem.
Podwieczorek: mus czekoladowy lub lody. Wiadomo jakie.
Kolacja: naleśniki z nutellą i bananami popijane mlekiem.
Chyba nikt z nas, nawet największy miłośnik czekolady nie dałby rady przeżyć dnia z takim jadłospisem. Bo jakkolwiek czekolada ma sporo składników odżywczych (zwłaszcza magnezu i przeciwutleniaczy) oraz znakomicie poprawia humor (zawiera fenylotylaminę, która wyzwala w mózgu produkcję endorfin) - bardzo szybko się jej smakiem nasycamy i nie mamy ochoty jedynie na niej opierać codziennego menu.
Wystarczy jeden kawałek czekoladowego ciasta lub jeden czekoladowy batonik dziennie. No, może z okazji Dnia Czekolady nawet dwa.
Ja świętuję za pomocą bloku czekoladowego. Mojego ulubionego kakowego deseru.
Przepis na blok czekoladowy
2 szklanki mleka w proszku pełnego (nie granulowanego)
3 duże łyżki prawdziwego kakao
3/4 szklanki cukru
200 g (kostka) margaryny do pieczenia lub masła
¼ szkl. wody
pół opakowania pokruszonych krakersów solonych lub herbatników
garść rodzynek
garść pokrojonych grubo orzechów włoskich
opcjonalnie: łyżka rumu lub esencji rumowej
Zaczynamy od pokruszenia herbatników, pokrojenia orzechów, namoczenia w ciepłej wodzie rodzynek. Podłużną formę keksówkę wykładamy na całej wysokości folią aluminiową, tak by trochę jej wystawało poza brzegi.
Mleko w proszku mieszamy dokładnie w dużej misce z kakao.
Do rondelka wkładamy masło lub margarynę, cukier i wodę. Stawiamy na rozgrzanej kuchni lub gazie i podgrzewamy mieszając, jedynie do rozpuszczenia tłuszczu. Masa nie powinna się zagotować.
Gorącą masę wlewamy do mleka z kakao i natychmiast dokładnie mieszamy. Natychmiast – bo masa bardzo szybko gęstnieje. Na koniec dorzucamy pokruszone herbatniki, orzechy i rodzynki lub inne dodatki (np. rum) i przekładamy masę do foremki wyłożonej folią. Brzegami folii nakrywamy od góry i odstawiamy w chłodne miejsce na kilka godzin do stwardnienia.
