Spotkania na szczycie nie przyniosą przełomu

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2012-10-08 00:00

Pozytywne wiadomości z USA uchroniły euro, indeksy giełdowe, surowce przemysłowe i waluty państw wschodzących przed głębszymi przecenami.

Waluty z grupy EMEA zyskiwały na wartości, a najmocniejszą z nich był złoty. Dodatkowo wsparła go nieoczekiwana decyzja RPP, by utrzymać stopy procentowe na poziomie 4,75 proc. Zgodnie ze scenariuszem nakreślonym w ubiegłotygodniowej strategii, kurs EUR/USD obronił istotną barierę 1,28, a pod koniec tygodnia powrócił ponad 1,30.

None
None

Najbliższe dni będą ubogie w publikacje makroekonomiczne o dużym ciężarze gatunkowym, które mogłyby ponownie wesprzeć nastroje. Na pierwszy plan wysunie się posiedzenie ministrów finansów strefy euro i seria spotkań europejskich liderów. Zarówno w sprawie Hiszpanii, która wciąż odwleka oficjalną prośbę o międzynarodową pomoc, jak i w przypadku Grecji, która czeka na werdykt trójki, rozstrzygnięcia zapadną zapewne dopiero pod koniec miesiąca. 21 października w Galicji odbywają się wybory. W tym świetle fakt, że mimo nacisków ze strony władz lokalnych rząd w Madrycie wzbrania się przed zwróceniem się o bailout, przestaje dziwić.

Jako że główną determinantą siły euro pozostaje ryzyko niewypłacalności państw peryferyjnych, rozpoczęcie skupu obligacji Hiszpanii przez EBC wspierać będzie siłę wspólnej waluty. Jednak zanim to nastąpi, obawy o nasilenie tendencji recesyjnych w europejskich gospodarkach nie pozwolą kursowi EUR/USD pokonać 1,3170 i wyjść na nowe maksima, a kursowi EUR/PLN przełamać bariery 4,0450.