Sprawa Elektrimu będzie testem wiarygodności giełdy

Adam L. Kalus
opublikowano: 1999-06-09 00:00

Adam L . Kalus: sprawa Elektrimu będzie testem wiarygodności giełdy

POWAŻNA SPRAWA: KPWiG powinna szybko zareagować na przypadki łamania tak istotnego przepisu, chroniącego interesy akcjonariuszy i bezpieczeństwo obrotu giełdowego — uważa Adam L. Kalus. fot. Borys Skrzyński

Artykuł 430 kodeksu handlowego stanowi: „Jeżeli bilans, sporządzony przez zarząd (spółki), wykaże stratę przewyższającą sumę kapitałów zapasowego i rezerwowych oraz jedną trzecią część kapitału akcyjnego, wówczas zarząd obowiązany jest bezzwłocznie zwołać walne zgromadzenie celem powzięcia uchwały co do dalszego istnienia spółki”.

WEDŁUG zweryfikowanego bilansu za rok 1998, Elektrim osiągnął stratę w kwocie 330 mln PLN, przy kapitale własnym 352 mln PLN. Tym samym spełnił warunek, aby zarząd w trybie pilnym zwołał nadzwyczajne walne zgromadzenie akcjonariuszy, w celu powzięcia uchwały co do dalszych losów spółki. Tymczasem zarząd, owszem, zwołał NWZA na dzień 28 maja 1999 r., ale nie po to, aby rozważyć sytuację w kontekście art. 430 k.h., lecz w celu uchwalenia emisji obligacji zamiennych na akcje wartości około 500 mln EUR.

AKCJONARIUSZE taką uchwałę przegłosowali, gdyż inaczej los Elektrimu byłby przypieczętowany już w tym samym dniu! Zrobili wszystko, aby podtrzymać dobre wyobrażenie o Elektrimie, nawet za cenę uchybienia przepisom kodeksu handlowego. Czy jednak Komisja Papierów Wartościowych i Giełd powinna się zgodzić na takie praktyki? Moim zdaniem — nie powinna. Tym bardziej że i pozostałe wyniki okazały się fatalne.

OTO wyniki finansowe Elektrimu w roku 1998 (w tys. PLN) :

- Aktywa 2 682 262

- Majątek obrotowy 725 475

- Kapitał własny 352 128

- Zobowiąz. długoterminowe 729 408

- Zobowiąz. krótkoterminowe 896 499

- Przychody netto ze sprzedaży 637 766

- Koszty sprzedanych towarów 583 356

- Zysk/strata z działalności operacyjnej –274 209

- Zysk/strata z działalności gospodarczej –218 945

- Zysk/strata brutto –218 745

- Zysk/strata netto –329 966

ANALITYCY giełdowi wyliczyli, że aby spłacić dotychczasowe zadłużenie, Elektrim musiałby wypracowywać rocznie przynajmniej 700 mln PLN zysku operacyjnego dla pokrycia samych odsetek, zakładając ich oprocentowanie na poziomie tylko 15 proc. i szybką konwersję obligacji zamiennych. Osiągnięcie takiego zysku przy rocznej sprzedaży wynoszącej 637 mln PLN jest nierealne.

ZAGROŻEŃ Elektrimu zdaje się nie dostrzegać Komisja Papierów Wartościowych i Giełd, będąca wobec tej spółki bardziej wyrozumiała niż wobec innych giełdowych podmiotów. Na przykład Universal za zatajenie niektórych znaczących informacji ukarany został grzywną w kwocie 500 tys. PLN oraz wycofaniem akcji z notowań giełdowych. Elektrim za takie samo przewinienie został ukarany tylko pieniężnie, mimo iż miał jeszcze wpadkę z zatajeniem informacji o przyznanej menedżerom opcji w zależnej spółce El-Net w Bydgoszczy.

JEDNAK w przypadku naruszenia art. 430 kodeksu handlowego sprawa jest poważniejsza. KPWiG powinna szybko zareagować na przypadki łamania tak istotnego przepisu, chroniącego interesy akcjonariuszy i bezpieczeństwo obrotu giełdowego. Jeżeli jej reakcja nie nastąpi lub będzie spóźniona, a Elektrim pomimo emisji obligacji upadnie i właściciele akcji za nie wydanych poniosą szkodę — to będzie w tym również wina KPWiG. A wówczas już tylko krok do pociągnięcia Skarbu Państwa do odpowiedzialności.

W PRZESZŁOŚCI KPW już raz wyrządziła szkodę rynkowi giełdowemu, dopuszczając do obrotu tylko część akcji Banku Śląskiego. Gdyby znowu miało się okazać — tym razem za sprawą Elektrimu — że stracą nabywcy akcji, uzyskanych w zamian za obligacje wyemitowane w okresie zagrożenia istnienia spółki, to wiarygodność giełdy zostanie na zawsze pogrzebana.

Adam L. Kalus jest właścicielem Kancelarii Prawniczej Kalus & Kalus w Tychach