Komisja Papierów Wartościowych i Giełd podejrzewa, że kurs Manometrów był manipulowany.
Pod koniec kwietnia kurs giełdowy Kujawskiej Fabryki Manometrów gwałtownie poszedł w górę. Startował z poziomu 7 zł, by w ciągu kilku dni osiągnąć 150 zł. Notowania spółki rosły nawet wtedy, gdy Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (KPWiG) poinformowała, że wszczyna postępowanie wyjaśniające. W końcu KPWiG uznała, że jest to efekt manipulowania kursem i skierowała do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, o czym poinformowała we wczorajszym komunikacie.
— Podczas postępowania mającego na celu ustalenie przyczyn gwałtownego wzrostu kursu akcji spółki zebrane zostały materiały dowodowe wskazujące na prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa polegającego na manipulacji kursem akcji — twierdzi KPWiG.
Komisja deklaruje, że nadal będzie miała pod szczególnym nadzorem notowania KFM. Po tygodniowym zawieszeniu w poniedziałek znowu można było handlować tymi walorami. Notowania spadły początkowo nawet do 55 zł, później jednak wzrosły w okolice 80 zł. Nadal utrzymuje się spore zainteresowanie papierami Manometrów. Obroty akcjami spółki przekroczyły wczoraj 1 mln zł.