Sprawdzamy lokalnie, kupujemy zdalnie

Mimo że handel elektroniczny kwitnie, pogłoski o rychłym zamknięciu wszystkich sklepów stacjonarnych są mocno przesadzone.

Prawie połowa (48 proc.) użytkowników sieci za jej pośrednictwem robi zakupy — wynika z badania firmy Gemius dla Izby Gospodarki Elektronicznej. A według FedEx SME Export Report, ośmiu na 10 (78 proc.) polskich eksporterów z sektora MSP uzyskuje przychody z internetowego handlu. W kanale e-commerce swoją szansę dostrzegli detaliści, bankowcy i przedsiębiorcy działający w segmencie B2B (business-to-business), ale też zwykli Kowalscy, którzy do internetu przenoszą pchle targi i wyprzedaże garażowe. Czy to oznacza, że dni tradycyjnych galerii handlowych, salonów, sklepów i butików są policzone? Bynajmniej. Choć cyfrowa sprzedaż zyskuje popularność, jeszcze długo będziemy chcieli zaglądać do stacjonarnych placówek.

— Artykuły spożywcze, kosmetyki i środki czystości coraz częściej zamawiamy przez internet. Inaczej sprawy się mają z produktami o większej wartości, np. elektroniką użytkową. Nawet jeśli ostatni etap zakupów odbywa się online, wcześniej chcemy przedmiot zobaczyć na własne oczy, dotknąć, zasięgnąć rady sprzedawcy — mówi Michał Berezowski, specjalista od e-commerce i partner zarządzający CubeResearch. Jak będzie wyglądał handel w 2025 r.? — pytała niedawno sieć Leroy Merlin Polska w ramach wdrożenia mobilnej platformy Mobility.

Jedna trzecia ankietowanych przewiduje, że rola sklepów stacjonarnych się zmieni, a zakupy nie będą najważniejszym powodem odwiedzenia takiej placówki. Wstąpimy do niej, by na żywo obejrzeć produkt (63 proc.) lub skorzystać z oferowanych na miejscu promocji (34 proc.). Niespełna 18 proc. respondentów przewiduje, że w niedalekiej przyszłości będą postępować według schematu ROTOPO (ang. research online, test offline, purchase online) — wyszukanie produktów w internecie, sprawdzenie ich w tradycyjnym punkcie sprzedaży i zakup w sieci. 15 proc. badanych twierdzi, że będą praktykować tzw. showrooming — oglądanie towaru w sklepach stacjonarnych, a kupowanie online.

Tym samym ponad dwie trzecie konsumentów (67 proc.) jest przekonanych do istotnego znaczenia handlu offline w najbliższych latach. A jak uczestnicy sondażu wyobrażają sobie obsługę klienta w analizowanym okresie? Ponad jedna trzecia uważa, że najważniejsze będą interakcje twarzą w twarz. 40 proc. jest zdania, że pytania o oferty i zgłoszenia reklamacji będą zadawaneprzez komunikatory internetowe, a 36 proc. stawia na aplikacje mobilne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Sprawdzamy lokalnie, kupujemy zdalnie