Sprawny księgowy przed budżetową batalią

BMK
04-09-2006, 00:00

Stanisław Kluza, minister finansów

Ocena: 4-

Przedsiębiorcy, podobnie jak rynki finansowe, przyjęli Stanisława Kluzę ciepło. Doceniali jego wiedzę, a ekonomiści nie mieli zarzutów do sposobu, w jaki zarządza długiem publicznym, do jego prac analitycznych, czyli tego, jak sprawuje się jako „księgowy”. Jednak mimo krótkiego urzędowania nie udało mu się uniknąć kilku wpadek dotyczących kwestii polityki gospodarczej. Chodziło m.in. o wypowiedź na temat 4 mld zł, których według „Dziennika” miało zabraknąć w budżecie na 2007 r., możliwość wprowadzenia zmian podatkowych w PIT już od przyszłego roku, co szybko sprostował premier, czy przyznania, że reforma finansów publicznych zostanie przeprowadzona w dwóch etapach, a nie — jak zapowiadał wcześniej premier — do końca tego roku. Być może jest to wina zbyt rzadkich kontaktów między ministrem a premierem, niemniej na razie wiele wskazuje na to, że w resorcie finansów ten drugi rozdaje karteczki.

Zadania

- Dla ekonomistów najważniejszym zadaniem, jakie ma przed sobą minister finansów, jest budżet. To ćwiczenie numer jeden na wrzesień. Nie bez powodu mówi się, iż to właśnie po budżecie można poznać szefa resortu finansów. Zadanie w tym roku będzie wyjątkowo trudne ze względu na zwiększone apetyty polityków poszukujących kiełbasy przed wyborami samorządowymi. Wydaje się też, że ze względu na słabą pozycję w rządzie minister będzie musiał podporządkować się woli premiera, i to od niego ostatecznie będą zależały ewentualne ustępstwa.

- Drugim zadaniem do odrobienia jest nowelizacja ustawy o finansach publicznych. Jednak w rychłą reformę finansów publicznych, zapowiadaną ochoczo przez rząd jeszcze nie tak dawno, mało kto dziś wierzy. Podobnie jak we wdrożenie zapowiadanego przez Zytę Gilowską budżetu zadaniowego czy obiecaną obniżkę podatków — według przedwyborczych zapowiedzi PiS stawki w PIT miały być obniżone już w 2007 r. do 18 i 32 proc., a w 2009 r. powinny wynosić 18 i 28 proc. Przedsiębiorcy chcieliby, jeśli nie niższych, to przynajmniej przewidywalnych podatków i stabilnego prawa w tym zakresie, co dotyczy także akcyzy i wszelkich parapodatków.

- Do pilnych zadań ministra należy też aktualizacja raportu o konwergencji. Być może warto byłoby się jeszcze raz zastanowić nad tym, czy mówienie o terminie wejścia do strefy euro jest pozbawione sensu. W końcu sami się do tego zobowiązaliśmy, a własnego (a nawet większości społeczeństwa) słowa warto dotrzymywać.

- To przykład ucznia, który nawet jeśli wykona wszystkie prace domowe na piątkę, ich efekty mogą zostać przekreślone przez kolegów z ław parlamentarnych.

Okiem eksperta

Na razie nie rozdaje

W gorącym okresie budżetowym Stanisław Kluza nie mógł dać się poznać z wielu stron — wszedł do rządu, gdy założenia budżetowe były już gotowe, a wiele rzeczy obiecanych. To, na czym się musi skupić, to dalsze konstruowanie budżetu. Inni ministrowie żądają wiele, a on jest od tego, by im nie dać. Na razie nikomu nic nie dał, nie słychać, by przepuszczał pieniądze przez palce. Czy uda mu się zwalczyć polityczne apetyty — zobaczymy. W obecnych warunkach jest mało prawdopodobne, by zdołał przeprowadzić reformę finansów publicznych.

Jacek Wiśniewski, główny ekonomista Raiffeisen Banku

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BMK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Sprawny księgowy przed budżetową batalią