Największy gracz na europejskim rynku prasy nadal na plusie. Choć Polska mu ciąży.
Przychody Axel Springer AG spadły o 3,4 proc., do 620 mln EUR, ale za to wzrosły zyski. Niemiecki koncern medialny zarobił przez pierwsze trzy miesiące 80,3 mln EUR, o 2 proc. więcej niż rok wcześniej.
— Mamy recesję, ale wykluczam, byśmy nawet w takich warunkach na koniec roku znaleźli się pod kreską — podkreśla Mathias Doepfner, dyrektor zarządzający koncernu.
Największe, bo 26-procentowe, spadki przychodów odnotował dział prasy poza Niemcami. Zagraniczne spółki, w tym Axel Springer Polska, przyniosły w I kwartale ponad 72 mln EUR, wobec prawie 98 mln EUR rok wcześniej. W części niekorzystnie zaważył na tym wysoki kurs wspólnej waluty. Ale nie tylko.
"Kryzys jest na polskim rynku prasy wszechobecny. Nakład "Dziennika" został niekorzystnie dotknięty tym trendem" — głosi raport kwartalny Axel Springer AG. Koncern przyznał, że największe spadki w reklamie odczuły jego przedstawicielstwa w Polsce, na Węgrzech i w Hiszpanii. Właśnie dlatego przychody reklamowe tytułów Axel Springer zmniejszyły się o ponad 38 proc.
— Zawirowania w gospodarce tworzą nowe możliwości przejęć. Jednak jeszcze nie mamy nic konkretnego do ogłoszenia — zasygnalizował Mathias Doepfner.
Akcje spółki na giełdzie we Franfurcie zyskiwały wczoraj nawet 4 proc.