Sprywatyzowane firmy mają się nie najlepiej
W latach 1997-2000 tylko 11 śląskich przedsiębiorstw znalazło nabywców
Lista przedsiębiorstw państwowych, które sprywatyzowano poprzez sprzedaż w latach 1997-2000, nie jest długa. Wojewoda katowicki znalazł nabywców na dziewięć zakładów, natomiast bielski i częstochowski w sumie dla dwóch. Firmy kupowali przede wszystkim prywatni inwestorzy oraz spółki pracownicze.
Wojewoda śląski jest organem założycielskim dla ponad 250 przedsiębiorstw państwowych, z tego do prywatyzacji bezpośredniej przeznaczono 53. W latach 1997-2000 sprywatyzowano zaledwie 11 firm, poprzez sprzedaż całych zakładów, z tego dziewięć w byłym województwie katowickim, po jednym w bielskim i częstochowskim.
Utajnieni nabywcy
Prawie wszystkie sprywatyzowane firmy zmieniły swoje nazwy, część z nich również adresy. Wydział Przekształceń Własnościowych Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego odmawia jednak udzielenia informacji, kto i za ile je kupił.
— Zgodnie z ustawą o ochronie informacji niejawnych, dane dotyczące oferentów w procesie prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych należą do informacji zastrzeżonych, natomiast cena, za jaką Skarb Państwa je sprzedał, stanowi tajemnicę handlową — wyjaśnia Zbigniew Wilk z UW w Katowicach.
Przejęli pracownicy
Według naszych informacji, z 11 sprzedanych zakładów, 4 trafiły do spółek pracowniczych. W ten sposób zostały przejęte: Przedsiębiorstwo Państwowe Obrotu Wyrobami Hutniczymi Centrostal w Będzinie, Okręgowe Przedsiębiorstwo Surowców Wtórnych w Katowicach, Centrala Rybna w Zabrzu oraz Mysłowickie Zakłady Sprzętu Elektrotechnicznego Polam-Elpor w Mysłowicach.
— Założyliśmy spółkę z 33-proc. udziałem pracowników, która wykupiła od wojewody przedsiębiorstwo państwowe wraz z jego zobowiązaniami. Prowadziliśmy bardzo długo negocjacje, a to spowodowało, że firma utraciła pozycję rynkową. Od 1999 r. notujemy, więc straty. Na rynku pojawiły się wyroby importowane, oferowane po konkurencyjnych cenach. Produkujemy m.in. zabezpieczenia do instalacji elektrycznych. Obecnie zatrudniamy 234 osoby. Do połowy 2001 r. w wyniku zwolnień grupowych zatrudnienie zmniejszy się do 172 osób — wyjaśnia Walter Skalbaniok, prezes Elporu.
Z problemami boryka się także inne wykupione przez pracowników przedsiębiorstwo — Centrala Rybna w Zabrzu.
— Nasze problemy wynikają z tego, że pojawiło się dużo hipermarketów oferujących ryby. Staramy się jednak sprzedawać towar w małych miejscowościach — mówi Jan Kozak, prezes CR w Zabrzu.
W 1998 r. spółka pracownicza przejęła także Przedsiębiorstwo Państwowe Obrotu Wyrobami Hutniczymi Centrostal w Będzinie. Teraz firma nazywa się Centrostal Będzin i nadal zajmuje się obrotem wyrobami hutniczymi. Zatrudnia około 30 osób. Przed prywatyzacją pracowało w niej ponad 100 osób.
Również Okręgowe Przedsiębiorstwo Surowców Wtórnych w Katowicach kupili pracownicy. Obecnie działa ono jako spółka Kupiec i zatrudnia 18 osób.
Prywatni inwestorzy
Z naszych informacji wynika, że Przedsiębiorstwo Spedycyjno- -Transportowe i Usługowo-Handlowe Transbud-Katowice-Brynów wykupiła spółka MG Trans, natomiast Przedsiębiorstwo Trasportowo- -Usługowo-Handlowe Transbud-Tychy w Tychach przejęła MG Serwis.
— Były to firmy przynoszące straty. Przyjęliśmy wobec pracowników zobowiązania socjalne oraz program inwestycyjny. Oba przedsiębiorstwa działają obecnie pod wspólnym szyldem MG Serwis. Dostosowaliśmy także poziom usług do potrzeb rynku. Skoncentrowaliśmy się na rynku krajowym. Świadczymy usługi w zakresie transportu materiałów do budowy dróg — mówi Michał Goli, do którego należą pakiety kontrolne spółek MG Serwis i MG Trans.
Fabrykę Urządzeń Technicznych Zremb w Orzeszu nabył w 1998 r. Jan Pacewicz z Warszawy, prezes spółki Chikoho. Firma zachowała nazwę, siedzibę oraz profil produkcji. Zajmuje się głównie wyrobem konstrukcji stalowych i betonowni. Zatrudnienie spadło z 300 do 120 osób. Natomiast Przedsiębiorstwo Usług Sprzętowo-Transportowych Sprzęt-Bud w Jaworznie kupiła spółka Trans-Sprzęt Jaworzno III, kontrolowana przez Stefana Lichtyńskiego.
— Przedsiębiorstwo było w trudnej sytuacji ekonomicznej, zatrudniało 22 osoby. Obecnie zwiększyliśmy zatrudnienie do 107 osób — wyjaśnia Stefan Lichtyński, prezes Trans-Sprzęt Jaworzno III.
Prezes Lichtyński podkreśla, że spółka musiała również dostosować poziom produkcji do potrzeb rynku. Obecnie zakład wytwarza m.in. wyroby betonowe, kręgi i kostki.
W połowie 2000 r. Przedsiębiorstwo Przemysłu Metali Nieżelaznych Transmet kupiła spółka Poltrans, należąca do Józefa i Ryszarda Szczęsnych. Firma specjalizuje się w transporcie. Natomiast Przedsiębiorstwo Hurtu Spożywczego w Częstochowie nabyli w 1998 r. Hanna i Zbigniew Mika.
— Kupiliśmy zadłużone przedsiębiorstwo, które zatrudniało ponad 200 osób. Przeprowadziliśmy restrukturyzację, dzięki której udało się firmę wyprowadzić na prostą —mówi Hanna Mika, prezes Przedsiębiorstwa Hurtu Spożywczego Mika.
Obecnie firma zatrudnia 130 osób i posiada sieć 10 sklepów.
Upadłość zaliczona
Żywieckie Zakłady Przetwórcze w Żywcu zostały sprzedane Janowi Widzowi, właścicielowi spółki Runo. ŻZP specjalizowały się w produkcji cukierków-krówek oraz soków. Firma była obciążona kredytem, który zaciągnęła na budowę linii produkcyjnej. Rosły zobowiązania. Właściciel zakładu chciał się układać z wierzycielami, ale bez powodzenia. Jesienią 1999 r. sąd ogłosił upadłość .
— Lista wierzycieli jest długa. Są wśród nich pracownicy, którzy mają zapewnione sześciomiesięczne odprawy. Obecnie sprzedajemy nieruchomości na pokrycie zobowiązań — wyjaśnia Andrzej Kłodawski, syndyk masy upadłościowej.
ŻZP są jedyną firmą z listy sprzedanych, które upadły. Pozostałe przedsiębiorstwa, chociaż borykają się z różnymi problemami, nadal funkcjonują na rynku.