Sprzeciw jednoczy konkurentów

Dorota Gąsowska
09-06-2005, 00:00

Tanie linie torpedują pomysły władz lotniska Stansted. Wiedzą, że rozbudowa portu jest konieczna, ale nie mają zamiaru dołożyć do tego ani pensa.

Linie Ryanair i easyJet podjęły wspólną akcję. Przewoźnicy protestują przeciwko planom podniesienia opłat na lotnisku Stansted pod Londynem. Właścicielem portu jest firma BAA, która zarządza także dwoma innymi londyńskimi lotniskami: Heathrow i Gatwick.

Fundusze poszukiwane

Polscy pasażerowie linii niskokosztowych dobrze znają lotnisko Stansted. Stąd najczęściej wyruszają w dalszą podróż po Europie. W ubiegłym roku port lotniczy obsłużył 21,2 mln osób (9,1 proc. wzrostu), z czego około 80 proc. to pasażerowie linii Ryanair i easyJet. W ostatnim zakończonym roku finansowym (marzec 2004 — marzec 2005) lotnisko Stansted odnotowało 156 mln GBP przychodu (11-proc. wzrost) i 46 mln GBP zysku operacyjnego (18-proc. wzrost). Cała firma BAA miała w tym samym roku 653 mln GBP zysku operacyjnego.

Na razie port ma tylko jeden pas startowy, ale planuje budowę drugiego, który zostałby otwarty w 2013 r. Ponadto planowana jest rozbudowa terminalu pasażerskiego. W ciągu najbliższych 10 lat właściciel lotniska planuje zainwestować 550 mln GBP. Władze portu szukają więc funduszy. Przewoźnicy twierdzą, że BAA planuje podniesienie opłat pasażerskich z 2,89 do 8 GBP.

Skąd ten dym

Tani przewoźnicy przyznają, że rozbudowa lotniska jest konieczna. Jednakże według Davida O’Briena, dyrektora operacyjnego Ryanair, drugi pas startowy można wybudować za 200 mln GBP, a nie za 4 mld GBP, jak to przewidują władze BAA.

— Plany BAA są nieprzemyślane, a tak wielka rozbudowa niepotrzebna. Ponadto firma chce obciążyć kosztem 1 GBP każdego pasażera odprawianego na lotniskach Heathrow i Gatwick. Robi to wbrew ustaleniom CAA (brytyjski odpowiednik Urzędu Lotnictwa Cywilnego), który wskazał, że każdy z trzech londyńskich portów powinien być finansowany oddzielnie — dodaje Ed Winter, dyrektor operacyjny easyJet.

Mike Clasper, dyrektor generalny BAA, oświadczył że na razie padła tylko sugestia, jak sprawę można rozwiązać, i żadne decyzje nie zostały dotąd podjęte. Niskokosztowcy robią zaś dym, choć ognia nie ma.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Gąsowska

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Sprzeciw jednoczy konkurentów