Sprzeczne rekomendacje zachwiały indeksami

Artur Szymański
opublikowano: 2006-02-09 00:00

Przebieg środowej sesji wpisał się w realizowany od tygodnia scenariusz konsolidacji. Po jednym dniu wzrostu indeksów kolejna sesja przynosi spadek cen akcji, a następnego dnia sytuacja się zmienia. Huśtawce nastrojów tempo dyktują notowania akcji KGHM.

Duże nerwy towarzyszyły otwarciu środowej sesji, ponieważ bank inwestycyjny HSBC obniżył rekomendację dla akcji KGHM do „niedoważaj” z wcześniejszej „przeważaj”, wyznaczając cenę docelową na zaledwie 44,9 zł. We wtorek za walor KGHM płacono 75,3 zł. Tak znaczna dysproporcja musiała wpłynąć na wyobraźnię akcjonariuszy. I wpłynęła, bo na początku sesji akcje spółki zanotowały nawet 7-procentowy spadek kursu. Inwestorom zajrzał w oczy strach przed powtórką wydarzeń z „czarnego wtorku” 31 stycznia.

WIG20 już po kilku minutach notowań zjechał do poniedziałkowego dołka 2780 pkt. Na szczęście tym razem za KGHM nie poszli inni giganci rynku. Inwestorzy pozostałych spółek utrzymali nerwy na wodzy i minimum sesji nie zostało pogłębione. W kolejnych godzinach zaowocowało to odrabianiem strat. Z początkowego ponad 2-procentowego spadku WIG20 zdołał podnieść się na 0,84-procentowy minus. Pomogło CA IB, które… podwyższyło cenę docelową dla akcji Polskiej Miedzi z 81 do 90 zł. Zalecenie naturalnie brzmi „kupuj”. Zdumiewające, jak bardzo analitycy dwóch biur mogą różnić się w opiniach. Rozpiętość między wycenami HSBC a CA IB wynosi ponad 100 proc. Ktoś tu jest w dużym błędzie.

Kolejny bardzo udany dzień mieli akcjonariusze GTC, którego akcje zdrożały o 1,5 proc. na fali oczekiwań bardzo dobrych wyników w IV kwartale. Kurs dewelopera trzeci kolejny dzień poprawił historyczny szczyt, kończąc sesję na poziomie 232,5 zł. Skalą dziennego wzrostu przebiła go tylko Agora. Prawie 2,5-procentowy wzrost notowań jest tylko odreagowaniem ostatnich kilku tygodni mocnych spadków. Od połowy stycznia kurs wydawcy „GW” stracił ponad 16 proc.

Mocno taniały akcje wtorkowych bohaterów, Elektrimu i Ekodrobu. Zygmunt Solorz-Żak, główny akcjonariusz i szef rady nadzorczej Elektrimu zaprzeczył wtorkowym rewelacjom prasy. Z balonika spekulacyjnego błyskawicznie uszło powietrze, kurs Elektrimu zjechał o ponad 20 proc. Akcjonariusze Ekodrobu również ruszyli do realizacji zysków. Po wtorkowej 26-procentowej zwyżce środa przyniosła blisko 13-procentowy spadek. Drugi dzień mocno tracili posiadacze akcji Ampli. Prezes Waldemar Madura sprzedał na sesjach 3 i 6 lutego pakiet 78,5 tys. akcji spółki po cenach 5,5-6 zł.