Według wstępnych szacunków Society of Motor Manufacturers and Traders w porównaniu z majem 2019 r. sprzedaż była mniejsza o niemal 90 proc. Mimo to dostawy były i tak znacząco wyższe niż w kwietniu, kiedy to producenci sprzedali zaledwie 4231 pojazdów. Była to najniższa kwota od czasu zakończenia II wojny światowej.
Dopiero od 1 czerwca zaczęto otwierać ponownie część salonów samochodowych, które przez ponad dwa miesiące były zamknięte z powodu pandemii koronawirusa.
Produkcję zaczęły również wznawiać fabryki samochodów, choć z koniecznością utrzymania dystansu społecznego. Wśród wznawiających działalność są m.in. Jaguar Land Rover, Nissan Motor i Honda Motor.
Według szacunków SMM, że zamknięcie salonów kosztuje 61 mln funtów (77 mln USD) dziennie z tytułu utraconych podatków i wsparcia płacowego, podczas gdy oczekuje się, że utracona produkcja będzie kosztować sektor aż 12,5 mld funtów.
Czytaj także>>Jakie auta sprzedają się najlepiej w 2020 r. w Polsce