Ponad 24,6 tys. tablic rejestracyjnych dla nowych aut osobowych i dostawczych wydały w maju urzędy — to o blisko 38 proc. więcej niż w kwietniu, kiedy na drogi wyjechało zaledwie 17,9 tys. nowych samochodów. Nie zmienia to jednak opłakanego stanu polskiego rynku, jakiego nie pamietają nawet najstarsi analitycy. Tegoroczny maj był aż o 54 proc. słabszy od zeszłorocznego.

Oznacza to, że zarejestrowano o 29,6 tys. samochodów mniej. Jest nadzieja, że kolejny miesiąc przyniesie dalszą poprawę wyników — mówi Wojciech Drzewiecki, prezes Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar.
Od początku roku na drogi wyjechało 163,5 tys. nowych aut. To o niespełna 37,7 proc. mniej niż w ciągu pierwszych pięciu miesięcy 2019 r. Należy jednak podkreślić, że za spadek odpowiada nie tylko pandemia. Popyt na nowe auta malał od początku roku. Styczeń był o 14,5 proc. słabszy r/r, a luty o 12 proc. Wirus wzmocnił negatywną tendencję — w marcu zarejestrowano o blisko 40 proc. mniej nowych samochodówniż rok wcześniej, a w kwietniu o ponad 65 proc.
Majowa tendencja powolnego wzrostu popytu to efekt kilku czynników: przyzwyczajenia się społeczeństwa do życia w warunkach pandemii, wprowadzenia przez dilerów dodatkowych środków bezpieczeństwa w salonach, zwiększenia nacisku na sprzedaż online i wznowienia produkcji przez większość fabryk — mówi Wojciech Drzewiecki.
Liderem 2020 r. jest Toyota. Japońska marka ma ponad 15-procentowy udział w naszym rynku nowych aut. Druga w zestawieniu jest Skoda (13,7 proc.), a trzeci Volkswagen (8,2 proc.). Wszystkie marki z pierwszej trzydziestki polskiego rynkunowych aut dostawczych i osobowych zamknęły pięć miesięcy 2020 r. spadkiem — większość dwucyfrowym. Najwięcej, ponad 72 proc. straciła Mazda — od początku roku zarejestrowano tylko 1,5 tys. aut tej marki (rok wcześniej blisko 5,5 tys.). Najmniej spadła sprzedaż Audi — od stycznia do maja 2020 r. przybyło ich ponad 5,1 tys., tylko o 8,6 proc. mniej niż w tym okresie w 2019 r.
Całoroczne prognozy mówią o około 30-procentowym spadku liczby rejestracji nowych aut. Jeśli się spełnią, urzędy wydadzą o ponad 187 tys. mniej tablic rejestracyjnych dla nowych aut osobowych i dostawczych niż w 2019 r.